Wypowiedź trenera Artura Mosny po meczu II kolejki ligowej Sarmacja Będzin – AKS Mikołów 0:0:

„Zacznę od dwóch słów: szkoda i niedosyt. Szczególnie pierwsze 15 minut, w których stworzyliśmy sobie trzy sytuacje podbramkowe, które powinniśmy wykorzystać. Niestety nie zrobiliśmy tego. W pierwszej połowie mieliśmy optyczną przewagę. Dominowaliśmy na boisku. Przeciwnik próbował nam się przeciwstawić poprzez stałe fragmenty gry. Uważam, że pierwsze 15 minut drugiej połowy to był koncert mojej drużyny. Zabrakło jedynie tej jednej najważniejszej rzeczy, bramki, która mogła rozstrzygnąć losy tego meczu i byśmy się dzisiaj cieszyli z trzech punktów. Natomiast i bliżej końca meczu, tym bardziej było nerwowo. Wiadomo, że mecz potem stał się bardziej wyrównany. Gospodarze w końcówce, też próbowali swoich sił. Super w 90 minucie wybronił strzał z dystansu Adaś Bensz, bo mogło się to skończyć również naszą porażką. Chłopcy zostawili dziś na boisku masę zdrowia. Wiele pasji i entuzjazmu włożyli w to spotkanie. Bardzo im dziękuję za dzisiejszą postawę w tym spotkaniu. Dalej mamy nad czym pracować, a drużyna ta z każdym dniem będzie coraz lepsza”.