W sobotę, 29 sierpnia 2026 roku, o godzinie 17:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejne spotkanie o ligowe punkty. W ramach 4 kolejki rozgrywek Sarmaci na własnym stadionie zmierzyli się z drużyną AKS Mikołów.

Przed tym spotkaniem Sarmacja zajmowała 10 miejsce w tabeli z dorobkiem 4 punktów. W ubiegłą sobotę będzinianie pechowo ulegli na wyjeździe Gwarkowi Ornontowice 1:3. AKS Mikołów, mający na swoim koncie jeden mecz mniej, z zerowym dorobkiem punktowym zajmował 15 lokatę. Zespół z Mikołowa w ostatniej kolejce pauzował, ponieważ jego spotkanie z Zielonymi Żarki zostało przełożone.

Ostatni ligowy pojedynek obu drużyn odbył się 11 sierpnia 2024 roku w Będzinie. Wówczas goście odnieśli pewne zwycięstwo, pokonując Sarmację aż 5:0.

Podrażnieni ostatnią porażką podopieczni trenera Tomasza Nowaka chcieli przed własną publicznością udowodnić, że spotkanie z Gwarkiem było jedynie wypadkiem przy pracy.

Tego dnia na trybunach, podczas odbywających się Dni Będzina, panowała piknikowa atmosfera. Mimo to grupa młodych kibiców głośnym dopingiem zagrzewała naszą drużynę do walki.

Już w . minucie Marek Kocot posłał piłkę obok bramki gości. W 8 minucie serca kibiców Sarmacji zabiły mocniej, jednak futbolówka po rzucie wolnym wykonywanym przez Tomasza Nowaka trafiła jedynie w boczną siatkę bramki mikołowian. Zaledwie minutę później Jakub Majewski po drugiej stronie boiska popisał się skuteczną interwencją.

Kluczowy moment pierwszej połowy nastąpił w 19 minucie. Chwila dekoncentracji naszego stopera, Norberta Warmuza, który tego dnia zastąpił Łukasza Habrata, zakończyła się dla niego czerwoną kartką. Po stracie piłki ruszył w pościg za uciekającym zawodnikiem gości, którego tuż przed naszym polem karnym zablokował. Rywal upadł na murawę, a sędzia główny bez wahania sięgnął po czerwony kartonik.

Od tego momentu podopieczni trenera Tomasza Nowaka musieli radzić sobie w dziesiątkę. Chwilę później Jakub Majewski dwukrotnie z rzędu skutecznie interweniował po strzałach rywali.

Mimo gry w osłabieniu gospodarze nie zamierzali rezygnować z walki o zwycięstwo. W 33 minucie główkę Marka Kocota zdołał wybronić golkiper AKS-u, jednak przy dobitce Mateusza Popczyka nie miał już większych szans. Sarmacja objęła prowadzenie 1:0!

Bramka będzinian chwilowo zaskoczyła przyjezdnych. W 37 minucie zakotłowało się pod naszą bramką, jednak na szczęście zawodnik gości minął się z futbolówką i ta nie wylądowała w naszej siatce.

Niestety, w 41 minucie błąd naszej defensywy kosztował nas stratę gola z bliskiej odległości. Dwie minuty później Michał Dul zagrał piłkę do Marka Kocota, a ten oddał kąśliwy strzał. Golkiper przyjezdnych nie dał się jednak zaskoczyć i z trudem wybił futbolówkę na rzut rożny.

Chwilę później goście objęli prowadzenie 2:1. Niestety, zabezpieczający tyły Kacper Jasiński nie sprostał zadaniu i musiał uznać wyższość dwóch rywali, którzy po kontrataku wyszli praktycznie sam na sam z naszym bramkarzem. Goście wykorzystali swoją szansę i zdobyli gola tuż przed przerwą.

W przerwie meczu rozegrano konkurs rzutów karnych nagrodzony koszulką Sarmacji.

Po zmianie stron będzinianie nie zamierzali się poddawać i od pierwszych minut szukali wyrównania. W 54 minucie spotkała ich zasłużona nagroda. W polu karnym rywala znakomitym instynktem wykazał się Patryk Mularczyk, który w ekwilibrystyczny sposób zdołał umieścić piłkę w siatce. Było 2:2!

Ten sam zawodnik w 74 minucie oddał strzał z obrotu, jednak futbolówka przeleciała nad poprzeczką bramki przyjezdnych. Chwilę później Daniel Kamiński uderzył na bramkę, a rykoszet od rywala mógł zakończyć się szczęśliwym golem dla naszej drużyny. Niestety, piłka przeleciała tuż nad poprzeczką gości.

W końcówce spotkania obie drużyny walczyły o przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę. Grający w osłabieniu będzinianie mieli jednak zdecydowanie trudniejsze zadanie.

W 86 minucie rywale przechwycili piłkę i stworzyli groźną sytuację, ale na posterunku był Jakub Majewski, który skutecznie wybronił strzał przeciwnika. W 90 minucie szczęście uśmiechnęło się do miejscowych, naszego bramkarza wyręczył słupek! Jeszcze w 93 minucie golkiper Sarmacji zdołał wybić futbolówkę na rzut rożny.

Spotkanie zakończyło się ciężko wywalczonym remisem 2:2 (1:2).

Dziś nasi piłkarze, będąc w ogromnych tarapatach, wyszli z nich obronną ręką i pokazali prawdziwy charakter. Szkoda, ponieważ była duża szansa na zdobycie kompletu punktów. Mimo wszystko należy docenić ten remis, szczególnie że został wywalczony w dziesięciu.

Po raz kolejny na trybunach pojawiła się spora grupa kibiców. Sympatycy Sarmacji mogli również skorzystać ze strefy gastronomicznej, która cieszyła się dużym zainteresowaniem.

Mimo gry w osłabieniu przez ponad 70 minut Sarmaci pokazali charakter i wolę walki. Ten punkt został naprawdę ciężko wywalczony!

Sarmacja Będzin – AKS Mikołów 2:2 (1:2)

Sędzia: Robert Kowalczyk (Częstochowa)

Bramki:
33′ Popczyk
54′ Mularczyk
_____________
41′
44′

Żółte kartki:
70′ Góral

Czerwona kartka:
19′ Warmuz

Sarmacja Będzin: Majewski – Dul, Warmuz, Wnuk (46′ Hajdara), Ignalski, Kamiński, Nowak, Mularczyk (88′ Sych), Kocot (69′ Kowalczyk), Jasiński (46′ Kaczmarek), Popczyk (65′ Góral).

Trener: Tomasz Nowak.