We wtorek, 8 września o godz. 17:30, piłkarze Sarmacji Będzin rozpoczęli tegoroczną przygodę z rozgrywkami pucharowymi!
Zeszłoroczny finalista tych rozgrywek udał się na wyjazdowe spotkanie z Przemszą Okradzionów. Gospodarze, będący beniaminkiem ligi okręgowej, są obecnie w jej czołówce.
W pierwszej rundzie pucharu Przemsza wyeliminowała na wyjeździe Jedność Strzyżowice, zwyciężając aż 8:4. Sarmacja w tej fazie otrzymała natomiast wolny los.
Ostatni raz oba zespoły zmierzyły się 20 lipca 2024 roku w meczu towarzyskim w Będzinie. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem Sarmacji 4:2 (1:1). Na listę strzelców po stronie będzinian wpisali się wówczas Bilash, Ignalski, Ugochukwu oraz Żmuda.
Dziś trener Tomasz Nowak w pierwszej połowie dał szansę kilku piłkarzom spoza pierwszej jedenastki. Już w 13. minucie wynik na 1:0 niespodziewanie otworzyli gospodarze. Błąd naszego obrońcy wykorzystał Jakub Romański, który przechwycił jego podanie, a następnie pokonał naszego golkipera. Szok był tak duży, że zaledwie trzy minuty później gospodarze sensacyjnie prowadzili już 2:0! Tym razem zawodnik Przemszy, Igor Jagusztyn, popisał się przepięknym trafieniem w samo okienko naszej bramki.
W 32. minucie znów było groźnie pod bramką będzinian. Na szczęście strzał zawodnika miejscowych został zablokowany, a piłka wyleciała na rzut rożny. Do przerwy wynik tego spotkania nie uległ już zmianie. Przemsza Okradzionów była sprawcą ogromnej niespodzianki, prowadząc 2:0. Nawet miejscowa publiczność przecierała oczy ze zdziwienia. Nasi piłkarze, mimo wielu prób, nie potrafili stworzyć skutecznej okazji do zdobycia gola.
Na drugą połowę na boisku zameldowało się trzech nowych zawodników w drużynie Sarmacji. Goście przejęli inicjatywę i coraz bardziej byli bliscy zdobycia kontaktowego gola.
W 54. minucie na boisku pojawiło się kolejnych czterech nowych zawodników, wśród nich trener Tomasz Nowak, który miał poprowadzić naszą drużynę do odrabiania strat.
W 58. minucie piłka po główce Maksyma Niemca trafiła w poprzeczkę. Chwilę potem miejscowi ruszyli z szybką kontrą, która zakończyła się pięknym trafieniem do naszej bramki. Wynik 3:0 dla Przemszy był już szokiem dla licznie zgromadzonej rzeszy kibiców z Będzina.
W 66. minucie bramkarz miejscowych miał sporo kłopotów przy główce Daniela Kamińskiego. Mimo to zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
Dwie minuty potem znajdujący się w polu karnym przeciwnika Jakub Kaczmarek huknął jak z armaty, zdobywając kontaktowego gola.
Ogromny napór Sarmacji w 70. minucie dał im drugiego gola. Znakomitą wrzutkę celnym uderzeniem głową tuż przy słupku wykończył nasz kapitan Marek Kocot.
W 74. minucie kibice Sarmacji odetchnęli z ulgą, gdyż padł wyrównujący gol. Tym razem piłkę po strzale naszego zawodnika niefortunnie do własnej bramki skierował zawodnik gospodarzy.
W 78. minucie nasz najskuteczniejszy zawodnik, Patryk Mularczyk, dał nam zwycięskiego gola. Z bliskiej odległości wpakował piłkę do siatki załamanego rywala.
Sarmaci w przeciągu 10 minut pokazali rywalowi potężną siłę.
W 91. minucie sędzia podyktował rzut karny dla będzinian po ręce w polu karnym zawodnika Przemszy. Niestety Jakub Kaczmarek przegrał pojedynek z golkiperem gospodarzy.
Ostatecznie Sarmacja po emocjonującym widowisku zameldowała się w III rundzie Pucharu Polski podokręgu sosnowieckiego, pokonując Przemszę Okradzionów 4:3 (0:2).
Mecz ten miał dwa oblicza. Jedno, o którym powinniśmy szybko zapomnieć, oraz drugie, które było prawdziwą poezją piłkarstwa. Sarmaci w drugiej połowie pokazali dziś spory charakter, potwierdzony nieprzeciętnymi umiejętnościami.
Odwrócić losy tego spotkania z wyniku 0:3 na 4:3 to był prawdziwy majstersztyk.
Teraz czekamy na kolejnego rywala.
Przemsza Okradzionów – Sarmacja Będzin 3:4 (2:0)
Bramki:
68′ Kaczmarek
70′ (g) Kocot
74′ bramka samobójcza
78′ Mularczyk
__________________
13′ Romański
16′ Jagusztyn
58′
Sarmacja Będzin: Opiela – Warmuz (46′ Dul), Habrat (46′ Wnuk), Zając, Niemiec, Sych (55′ Kamiński), Samborski (55′ Mularczyk), Góral (55′ Nowak), Kowalczyk, Jasiński (55′ Kaczmarek), Popczyk (46′ Kocot).
Trener: Tomasz Nowak.
