W sobotę, 12 września 2026 roku, o godzinie 16:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejny mecz ligowy w tym sezonie. W ramach 6. kolejki rozgrywek Sarmaci na własnym stadionie podejmowali drużynę Odry Miasteczko Śląskie.

W ubiegłą sobotę będzinianie odnieśli efektowne zwycięstwo na wyjeździe, pokonując Liswartę Krzepice 4:1. Również Odra miała za sobą zwycięskie spotkanie – w Mikołowie pokonała miejscowy AKS 2:1.

Przed sobotnim spotkaniem Sarmacja, z dorobkiem 8 punktów, zajmowała 9. miejsce w ligowej tabeli. Jej najbliżsi rywale zgromadzili o dwa punkty więcej i plasowali się na 4. pozycji.

Będzinianie mięli za sobą również pucharowe emocje. W miniony wtorek wywalczyli awans do III rundy Pucharu Polski podokręgu sosnowieckiego. Po bardzo emocjonującym i trzymającym w napięciu spotkaniu pokonali na wyjeździe Przemszę Okradzionów 4:3, mimo że do 68 minuty przegrywali 0:3.

Dzisiejsze spotkanie było pierwszą ligową potyczką w historii pomiędzy Sarmacją Będzin a Odrą Miasteczko Śląskie.

Już w 3. minucie Daniel Kamiński postraszył rywala strzałem obok bramki. Niestety, trzy minuty później to goście cieszyli się z prowadzenia 1:0 po celnym trafieniu z bliska Michała Rakowieckiego.

Gospodarze bardzo szybko odpowiedzieli wyrównującym golem. W 10. minucie bramkę na 1:1 zdobył Bartosz Kowalczyk. Było to jego debiutanckie trafienie ligowe w barwach Sarmacji Będzin.

W 13. minucie potężny strzał na naszą bramkę zatrzymał się szczęśliwie na słupku. W 24. minucie groźne uderzenie w kierunku siatki gości oddał ponownie Daniel Kamiński – tym razem piłka po rykoszecie od obrońcy przyjezdnych wyleciała na rzut rożny.

Z każdą kolejną minutą przewaga Sarmacji wzrastała, ku uciesze miejscowych kibiców. W 29. minucie futbolówka po uderzeniu głową Mateusza Popczyka poszybowała nad poprzeczką.

Pięć minut potem o sporym szczęściu mogli mówić rywale. Podczas jednej z akcji piłka po strzale Bartosza Kowalczyka, a chwilę później Mateusza Popczyka, dwukrotnie trafiła w słupek. Jeszcze w 44. minucie kolejna główka Mateusza Popczyka okazała się niecelna.

Mimo sporej dominacji gospodarze schodzili na przerwę przy stanie 1:1. Mimo to kibice będzinian z wielkim optymizmem czekali na drugą odsłonę tego spotkania.

Już w 50. minucie Sarmaci wyszli na prowadzenie 2:1. W polu karnym gości sfaulowany został Jakub Kaczmarek, a sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Podobnie jak w meczu z Liswartą, do piłki podszedł Łukasz Habrat i tym razem również oddał celny strzał, choć futbolówka przeszła po rękawicy bramkarza Odry.

Mający prowadzenie Sarmaci stracili jednak czujność. W 62. minucie znakomite dośrodkowanie w nasze pole karne wykorzystał Marcin Paszek, który strzałem głową pokonał naszego golkipera.

Niestety, w 69. minucie goście odzyskali prowadzenie. Po szybkiej kontrze zdobywca drugiego gola, Marcin Paszek, ponownie pokonał strzegącego naszej bramki Jakuba Majewskiego. Odra niespodziewanie prowadziła 3:2.

W 78. minucie z powodu urazu boisko musiał opuścić Patryk Mularczyk – mamy nadzieję, że szybko wróci do pełnej sprawności.

W 84. minucie piłka po strzale Daniela Kamińskiego poszybowała tuż nad bramką rywala. Zmiany dokonane w naszej drużynie nie przyniosły oczekiwanego efektu.

Ostatecznie Sarmacja uległa na własne życzenie silnej fizycznie Odrze Miasteczko Śląskie 2:3 (1:1).

Po bardzo dobrej pierwszej połowie, druga odsłona znów pozostawiała wiele do życzenia. Przy lepszej skuteczności wynik tego spotkania powinien być rozstrzygnięty już po pierwszych 45 minutach.

W drugiej połowie rywale przypomnieli nam, kto tu jest beniaminkiem – widać, że ciężko nam się odnaleźć w tej nowej rzeczywistości.

Mimo dzisiejszej porażki udało nam się utrzymać 9. lokatę w tabeli. Już za tydzień kolejna ciężka próba – wyjazdowy mecz z drużyną Pilicy Koniecpol.


Sarmacja Będzin – Odra Miasteczko Śląskie 2:3 (1:1)

Sędzia: Tomasz Barański (Częstochowa)

Bramki:
10′ Kowalczyk
51′ (k) Habrat
____________
6′ Rakowiecki
62′, 69′ Paszek

Żółte kartki:
27′ Dul
55′ Habrat
90′ Samborski

Sarmacja Będzin: Majewski – Dul, Habrat, Wnuk, Niemiec, Kamiński, Nowak, Mularczyk (78′ Góral), Kowalczyk (70′ Samborski), Kaczmarek (63′ Jasiński), Popczyk (59′ Kocot).

Trener: Tomasz Nowak.