Sobotni mecz z Siemianowiczanką Siemianowice Śląskie zakończył się pewnym zwycięstwem Sarmacji Będzin 5:1. Spotkanie miało szczególne znaczenie dla naszego wychowanka Macieja Widurskiego, który właśnie tego dnia rozegrał swój 100. mecz ligowy w barwach naszego klubu.
Występujący na pozycji pomocnika zawodnik zdobył dotychczas 11 bramek. Swój oficjalny debiut ligowy w koszulce „Trójkolorowych” zanotował w sezonie 2019/2020, dokładnie 10 sierpnia 2019 roku, w zremisowanym 0:0 spotkaniu z Unią Dąbrowa Górnicza. W tamtym meczu trener Artur Mosna wprowadził go na boisko w 75. minucie, zastępując Łukasza Michalskiego.
Na pierwsze trafienie Maciej czekał do 22 sierpnia 2020 roku. Premierowego gola zdobył w wyjazdowym meczu z Dramą Zbrosławice, który Sarmacja wygrała 2:1.
Obecny sezon jest piątym, który Maciej Widurski spędza w barwach Sarmacji Będzin. Swoją przygodę z naszym klubem rozpoczął w sezonie 2019/2020, a następnie reprezentował „Trójkolorowych” również w rozgrywkach 2020/2021. W sezonach 2021/2022 oraz 2022/2023 występował w innych klubach, by przed startem sezonu 2023/2024 powrócić do Sarmacji. Od tego czasu nieprzerwanie reprezentuje nasz zespół, dokładając kolejne występy do swojego imponującego dorobku.
W sezonie 2025/2026 Maciej Widurski pełni także funkcję trenera w Akademii Sarmacji Będzin. Prowadzi zespół z rocznika 2016, przekazując najmłodszym adeptom piłki nożnej swoje doświadczenie oraz wartości związane z reprezentowaniem klubowych barw. Tym samym z powodzeniem łączy rolę zawodnika pierwszej drużyny z pracą szkoleniową w strukturach Sarmacji.
Naszemu zawodnikowi życzymy przede wszystkim zdrowia oraz wielu kolejnych sukcesów sportowych w barwach Sarmacji Będzin.
Po ostatnim meczu z Siemianowiczanką Siemianowice Śląskie Maciej Widurski powiedział:
„Mecz był pod naszą pełną kontrolą. Wydaje mi się, że graliśmy dokładnie tak, jak chcemy grać. Tak właśnie wyglądała Sarmacja w pierwszej połowie. Wielkie słowa uznania dla całej drużyny. W drugiej części spotkania testowaliśmy nieco inne ustawienie. Chcieliśmy bronić się niżej i szukać swoich szans w kontratakach, stąd nasza niska obrona. Radziliśmy sobie dobrze, szkoda jedynie straconej bramki. W nasze szeregi wkradło się trochę rozluźnienia, ale cały czas konsekwentnie realizujemy swoje założenia i idziemy do przodu.”
