W sobotę, 20 czerwca 2026 roku o godzinie 15:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali ostatni mecz ligowy sezonu 2025/2026. W tym spotkaniu będzinianie zmierzyli się na własnym stadionie z drużyną Niw Brudzowice.
Goście, z dorobkiem 50 punktów, zajmowali 5. miejsce w tabeli. Sarmacja, mająca na swoim koncie 69 punktów, plasowała się na 2. pozycji, tracąc zaledwie jedno „oczko” do lidera rozgrywek – Górnika Piaski.
W poprzedniej kolejce Niwy zremisowały na własnym boisku z Unią Kosztowy 1:1. Z kolei Sarmacja rozegrała znakomite spotkanie wyjazdowe z Pogonią Imielin, odnosząc efektowne zwycięstwo 6:0.
Jesienny pojedynek obu zespołów, rozegrany w Brudzowicach, zakończył się pewnym zwycięstwem Sarmacji 4:1 (1:0). Bramki dla naszej drużyny zdobyli wówczas Jasiński, Ignalski, Kaczmarek oraz Sych.
Walczący do końca Sarmaci, chcąc zachować nadzieję na awans, musieli odnieść w tym spotkaniu swoje 22. zwycięstwo w sezonie.
Na ostatnim meczu sezonu zgromadziła się spora grupa kibiców, która do końca dopingowała swoją drużynę. Jeszcze przed południem lider rozgrywek, Górnik Piaski, pokonał Slavię Ruda Śląska 3:0 i tym samym, z przewagą jednego punktu, zapewnił sobie awans do V ligi.
Sarmaci od pierwszych minut ruszyli do ataku. W 7. minucie piłkę po strzale Marka Kocota bramkarz gości zdołał wybić przed siebie. Trzy minuty później nie miał już żadnych szans po znakomitej akcji Daniela Kamińskiego, który sam ją wykończył celnym uderzeniem do siatki rywala.
W 22. minucie futbolówka po strzale Kacpra Jasińskiego przeleciała tuż obok słupka. W 27. minucie do rzutu wolnego podszedł Tomasz Nowak i oddał zaskakujący strzał, z którym nie poradził sobie golkiper Niw.
Szybkie prowadzenie 2:0 dla będzinian nieco ich rozkojarzyło. Zaledwie trzy minuty później goście zdobyli kontaktowego gola na 1:2. Tym razem z uderzeniem rywala sporo kłopotów miał zastępujący, pauzującego za czerwoną kartkę Rafała Dawida, Jakub Majewski. Niestety wybił piłkę przed siebie, a ta padła łupem przeciwnika, który z bliskiej odległości posłał ją do naszej siatki.
Nasi piłkarze bardzo szybko odpowiedzieli rywalowi, podwyższając w 33. minucie wynik na 3:1. Ponownie znakomitym sprytem popisał się nasz trener Tomasz Nowak, który błyskawicznie rozegrał rzut wolny, zaskakując tym przeciwnika. Piłka trafiła do Daniela Kamińskiego, który wyłożył ją Patrykowi Wnukowi. Nasz stoper z bliskiej odległości natychmiast posłał ją do siatki brudzowiczan.
W 40. minucie silne uderzenie Tomasza Nowaka bramkarz przyjezdnych sparował na rzut rożny. Jeszcze w 43. i 44. minucie Sarmaci mieli szanse na podwyższenie rezultatu. Najpierw piłka po strzale Kacpra Jasińskiego przeleciała nad poprzeczką, a chwilę później Mateusz Popczyk z bliska trafił wprost w bramkarza.
Do przerwy Sarmacja prowadziła zasłużenie 3:1, mając pełną kontrolę nad spotkaniem.
W 52. minucie bliski zdobycia gola głową był Piotr Samborski. Niestety futbolówka przeleciała tuż nad poprzeczką. Chwilę później piłka trafiła w boczną siatkę naszej bramki.
W 55. minucie powinno być 4:1 dla gospodarzy. Niestety strzał Macieja Widurskiego zdołał obronić bramkarz, a dobitka Piotra Samborskiego trafiła w poprzeczkę.
W 78. minucie ten ostatni wykończył znakomite podanie Macieja Widurskiego i zdobył czwartego gola dla miejscowych. W 86. minucie kolejną znakomitą okazję zmarnował Bartosz Wyralski, trafiając piłką w bramkarza Niw. Dobitka Daniela Kamińskiego również nie znalazła drogi do siatki rywala, trafiając w poprzeczkę. W 90. minucie kolejnego zamieszania pod bramką przyjezdnych nie zdołali wykorzystać gospodarze.
Niestety w ostatnich sekundach spotkania szybka kontra rywala przyniosła mu drugiego gola.
Ostatecznie Sarmacja sezon 2025/2026 zakończyła zwycięstwem nad drużyną Niw Brudzowice. Dziś, mimo ogromnego upału, obie drużyny stworzyły ciekawe widowisko. Ozdobą tego spotkania był wspaniały doping oraz oprawa naszych kibiców, którzy coraz lepiej radzą sobie na trybunach.
Na finiszu rozgrywek Sarmacja Będzin przegrała walkę o bezpośredni awans z Górnikiem Piaski zaledwie jednym punktem. W ostatnim meczu szansę zaprezentowania się miejscowej publiczności otrzymała liczna grupa zawodników rezerwowych, którym zaufał trener Tomasz Nowak.
Mimo zdobycia wicemistrzostwa grupy na trybunach dało się wyczuć smutek i rozgoryczenie. Niestety sport bywa przewrotny. Górnik Piaski w całym sezonie zdobył jeden punkt więcej i to zadecydowało o jego awansie. Mimo to nasza drużyna przegrała o jeden mecz mniej od rywala, strzeliła więcej bramek, straciła ich mniej, a także nie przegrała z nim żadnego bezpośredniego pojedynku. To boli najbardziej. Z całą pewnością dziękujemy Górnikowi za rywalizację i gratulujemy awansu.
Nadzieja umiera ostatnia! Dzisiejsze zwycięstwo miało ogromne znaczenie dla ewentualnych dalszych losów naszej drużyny. Zgodnie z regulaminem Śląskiego Związku Piłki Nożnej w Katowicach, w przypadku uzupełnienia składu V ligi, grupy I śląskiej, pod uwagę brana będzie wyższa średnia arytmetyczna (liczba punktów podzielona przez liczbę rozegranych meczów) zespołów, które zajęły drugie miejsca w ligach okręgowych grup I, II i IV. Dzięki zwycięstwu nad Niwami Brudzowice Sarmaci mogą pochwalić się najlepszą średnią spośród tych drużyn. Tym samym, w przypadku jakichkolwiek uzupełnień V ligi, podopieczni trenera Tomasza Nowaka będą brani pod uwagę w pierwszej kolejności. Tak więc wciąż tli się iskierka nadziei na awans.
Nam pozostaje jedynie czekać na optymistyczne wieści ze Śląskiego ZPN.
Sarmacja Będzin – Niwy Brudzowice 4:2 (3:1)
Bramki:
10′ Kamiński
27′ (w) Nowak
33′ Wnuk
78′ Samborski
___________
30′
90’+
Sarmacja Będzin:
Majewski – Dul (46′ Sych), Habrat (71′ Hajdara), Wnuk, Ignalski (46′ Wyralski), Kamiński, Nowak, Samborski (81′ Rumiński), Kocot (77′ Zając), Jasiński (66′ Góral), Popczyk (46′ Widurski).
Trener: Tomasz Nowak.
