Otrzymaliśmy informację o rezygnacji z funkcji kierownika drużyny BKS Sarmacja Będzin Michała Kaczmaczyka. Przypomnijmy, że swój oficjalny debiut w tej roli zaliczył 16.09.2020 roku w pucharowym pojedynku z Tęczą Błędów. Wyjazdowe spotkanie zakończyło się zwycięstwem będzinian 2:0. Trzy dni później miał za sobą pierwszy mecz ligowy z drużyną Unii Dąbrowa Górnicza, który przyniósł porażkę 1:2. Funkcję kierownika drużyny pełnił przez 5 sezonów, które przełożyły się na ponad 140 spotkań ligowych. Swoją misję zakończy z końcem sezonu 2024/2025.

Kibicom naszego Klubu mamy do przekazania oświadczenie wystosowane przez naszego dotychczasowego kierownika drużyny Michała Kaczmarczyka:

Po blisko pięciu latach pełnienia funkcji kierownika drużyny w Klubie Sportowym Sarmacja Będzin nadszedł dla mnie czas, by powiedzieć: dziękuję i do zobaczenia – choć już nie w tej samej roli. Dla wielu to tylko stanowisko. Dla mnie – spełnienie marzeń. Pracować w klubie, z którym jestem związany od dziecka, to zaszczyt i emocje, których nie da się ubrać w proste słowa. Każdy mecz, każdy wyjazd, każdy wspólny dzień z drużyną – to były chwile, które zostaną we mnie na zawsze. Dziękuję Bartoszowi Kubisie – to Ty dałeś mi szansę, której nigdy nie zapomnę. Dziękuję obecnemu prezesowi, Kamilowi Kowalowi – za współpracę, wsparcie i wzajemny szacunek. Mam nadzieję, że nasze drogi jeszcze nie raz się przetną, bo wiele przed nami, choć może już poza boiskiem. Dziękuję trenerowi Januszowi Iłczykowi – za to, że otworzył mi oczy na piłkę z zupełnie innej perspektywy. Pozdrowienia trener! Pawłowi Gasikowi – za współpracę w każdej postaci, za pomoc i zrozumienie, gdy było najtrudniej. Michałowi Plucie – dziękuję za dwukrotną szansę pracy razem. To były cenne momenty. I wreszcie wielki ukłon w stronę Zdzisława Wójcika, wieloletniego prezesa – dziękuję po prostu za wszystko. Moje odejście to nie jest ucieczka ani kaprys. To decyzja dojrzewająca miesiącami. Do klubu przyszły osoby, których wizja – delikatnie mówiąc – nie jest zbieżna z moją. A ja nie potrafię udawać. Zawsze chciałem dla Sarmacji jak najlepiej – z serca, bez kalkulacji. I nadal chcę. Różnica polega na tym, że ja zostanę przy tym klubie na całe życie. Inni – pewnie tylko na chwilę. Dziękuję zawodnikom – za szacunek, żarty, złość, za wspólne chwile. Dziękuję kibicom – za wsparcie i miłość do tego herbu. Dziękuję wszystkim, którzy przez te lata byli częścią mojej codzienności. To nie jest koniec mojej obecności w Sarmacji. To tylko zmiana perspektywy. Zawsze będę tam, gdzie ten klub.

Z dumą i emocją,
Kaczmarczyk Michał – kierownik drużyny BKS Sarmacja Będzin.