W piątek, 24 lipca 2026 roku o godzinie 12:00 na bocznym boisku Stadionu Ludowego w Sosnowcu piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali trzeci mecz kontrolny w okresie przygotowawczym. Rywalem będzinian było Zagłębie Sosnowiec – klub, który jeszcze siedem lat temu występował w Ekstraklasie, a po ubiegłorocznym spadku obecnie przygotowuje się do rywalizacji w III lidze.
Spotkanie miało także sentymentalny wymiar dla trenera Sarmacji Tomasza Nowaka, który w przeszłości reprezentował barwy Zagłębia Sosnowiec na boiskach Ekstraklasy. Po stronie będzinian nie brakowało zawodników mających za sobą występy w sosnowieckim klubie, co dodawało sparingowi dodatkowego smaczku.
Choć był to jedynie mecz kontrolny, oba zespoły od pierwszego gwizdka walczyły z dużym zaangażowaniem. Sarmaci rozpoczęli spotkanie nieco nerwowo, co gospodarze szybko wykorzystali.
Już w 6. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Szymon Krawiec celnym strzałem głową otworzył wynik meczu. Chwilę później Sarmacja była o krok od wyrównania, jednak Daniel Kamiński z bliskiej odległości trafił głową w poprzeczkę. Niewykorzystana okazja szybko się zemściła. W 9. minucie, ponownie po stałym fragmencie gry, Aleksander Steczek podwyższył prowadzenie Zagłębia na 2:0.
Będzinianie nie zamierzali się poddawać. W 10. minucie Daniel Kamiński minął już bramkarza gospodarzy i miał przed sobą pustą bramkę, lecz jego strzał w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił obrońca Zagłębia.
W 15. minucie Jakub Majewski popisał się skuteczną interwencją po kolejnym uderzeniu głową rywali. W 23. minucie gospodarze zdobyli trzecią bramkę – efektownym strzałem z dystansu do siatki trafił Mateusz Chmarek. W końcówce pierwszej połowy swoje okazje mieli jeszcze Patryk Mularczyk i Marek Kocot, jednak pierwszy uderzył obok bramki, a drugi trafił jedynie w boczną siatkę. W 41. minucie Majewski ponownie uratował swój zespół, efektownie przenosząc mocny strzał nad poprzeczką.
Do przerwy Sarmacja przegrywała 0:3, choć wynik nie oddawał w pełni przebiegu gry. Dwie niewykorzystane stuprocentowe sytuacje sprawiły, że strata była znacznie większa, niż wskazywał obraz boiska.
Po zmianie stron podopieczni Tomasza Nowaka pokazali charakter. Kilka zmian personalnych wyraźnie ożywiło grę Sarmacji. W 57. minucie po mocnym strzale z rzutu wolnego Bartosza Kowalczyka bramkarz Zagłębia z trudem wybił piłkę na rzut rożny.
Trzy minuty później testowany bramkarz Sarmacji dwukrotnie skutecznie interweniował, jednak wobec dobitki Bartłomieja Struglika był już bezradny i gospodarze prowadzili 4:0.
Mimo wysokiej straty będzinianie nie spuścili głów. W 63. minucie po zagraniu ręką jednego z zawodników Zagłębia sędzia podyktował rzut karny dla Sarmacji. Pewnym wykonawcą “jedenastki” okazał się Piotr Samborski, zdobywając pierwszego gola dla swojej drużyny.
W 70. minucie Jakub Kaczmarek minimalnie przestrzelił, a dwie minuty później padła druga bramka dla Sarmacji. Kacper Jasiński popisał się znakomitym sprintem, ograł obrońcę, minął bramkarza i skierował piłkę do pustej bramki, zmniejszając rozmiary porażki do 2:4.
Końcówka spotkania była wyrównana, jednak mimo starań obu zespołów wynik nie uległ już zmianie.
Sparing z wymagającym rywalem był wartościowym sprawdzianem dla Sarmacji Będzin przed zbliżającym się startem rozgrywek ligowych, które rozpoczną się już za dwa tygodnie. Mimo porażki zespół pokazał ambicję, stworzył kilka bardzo dobrych sytuacji bramkowych i po przerwie zaprezentował się zdecydowanie lepiej niż w pierwszej połowie. Optymizmem mogą napawać również reakcja drużyny po wysokiej stracie oraz skuteczna gra w drugiej części spotkania. Na uwagę zasługuje także frekwencja – mimo piątkowego południa mecz obejrzała liczna grupa kibiców obu drużyn.
Tuż przed tym spotkaniem pojawiła się informacja o tym, że rezerwy Rakowa Częstochowa uzupełnią III ligę! Jakie to może mieć znaczenie dla nas dowiemy się już w najbliższych dniach. Na kilkanaście dni przed nowym sezonem sporo się dzieje w naszej piłce i wszystko może się zdarzyć. Trzymamy kciuki i bacznie się temu będziemy przyglądać.
Zagłębie Sosnowiec – Sarmacja Będzin 4:2 (3:0)
Bramki:
64′ (k) Samborski
72′ Jasiński
_______________
6′ (g) Krawiec
9′ (g) Steczek
23′ Chmarek
61′ Stuglik
Zagłębie Sosnowiec: Siuta (46′ Kabała) – Krawiec (46′ Nowak), Chęciński, Tobiczyk, Zakrzewski (69′ Machowicz), Tront (46′ Kopera), Chmarek (46′ Wołowiec), Zawojski (46′ Palenik), Machowicz (46′ Micyk), Roguski (46′ Stuglik), Steczek.
Sarmacja Będzin: Majewski (46′ test.) – Hajdara (46′ Dul), Habrat (46′ Mazurkiewicz), Wnuk (65′ Habrat), Niemiec (46′ Ignalski), Kamiński (65′ Jasiński), Nowak (46′ Góral), Mularczyk (46′ Kowalczyk), Kocot (46′ test. – 65′ Kocot), Jasiński (46′ Kaczmarek), Popczyk (46′ Samborski).
Trener: Tomasz Nowak.
