Nietypowo, bo w niedzielę, 27 września 2026 roku, o godzinie 15:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe w tym sezonie. W ramach 8. kolejki rozgrywek Sarmaci na własnym stadionie, w Derbach Zagłębia, podejmowali drużynę CKS Czeladź.
W ubiegłą sobotę będzinianie odnieśli ciężko wywalczone zwycięstwo na wyjeździe, pokonując wicelidera Pilicę Koniecpol 3:2. Również CKS miał za sobą zwycięskie spotkanie – w Miasteczku Śląskim pokonał miejscową Odrę 2:1.
Przed niedzielnym spotkaniem Sarmacja, z dorobkiem 11 punktów, zajmowała 9. miejsce w ligowej tabeli. Jej najbliżsi rywale zgromadzili o cztery punkty więcej i plasowali się na 2. pozycji.
Będzinianie mieli za sobą również pucharowe emocje. W minioną środę wywalczyli awans do półfinału Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec, bardzo pewnie pokonując na wyjeździe lidera A-klasy, Łazowiankę Łazy, aż 7:0!
Ostatni mecz ligowy pomiędzy Sarmacją a CKS-em odbył się 31 maja 2025 roku w Będzinie i zakończył się porażką Sarmatów 1:2. Honorowe trafienie dla naszej drużyny zdobył wówczas Piotr Samborski.
W XXI wieku oba kluby rozegrały między sobą osiem spotkań ligowych.
Bilans Sarmacji:
2 zwycięstwa, 2 remisy i 4 porażki. Bramki: 11–13.
Już od pierwszych minut spotkania zaznaczyła się wyraźna przewaga Sarmatów, którzy odważnie ruszyli na rywala. W 4. minucie, po ogromnym zamieszaniu w polu karnym czeladzian, piłka przeleciała tuż obok ich bramki.
Cztery minuty później goście wyprowadzili szybką kontrę. Wybiegający do piłki Jakub Majewski przegrał pojedynek z zawodnikiem CKS-u, jednak znakomita asekuracja szybko powracających obrońców w porę przerwała groźną akcję.
Chwilę później silne uderzenie Patryka Mularczyka z ogromnym trudem na rzut rożny sparował bramkarz przyjezdnych. W 20. minucie futbolówka poszybowała nad spojeniem słupka z poprzeczką bramki gospodarzy.
Rywale, zdominowani na własnej połowie, swoich okazji szukali przede wszystkim w szybkich kontratakach. Po jednej z nich, w 30. minucie, Jakub Majewski popisał się znakomitą interwencją nogami.
Wreszcie w 38. minucie piłka znalazła drogę do siatki czeladzian. Znakomitą wrzutkę Patryka Mularczyka strzałem głową wykończył Marek Kocot, otwierając wynik spotkania na 1:0 dla Sarmacji.
Znakomitym wyczuciem wykazał się trener Tomasz Nowak, który tego dnia w ataku postawił właśnie na Marka. Nasz utalentowany wychowanek już od dłuższego czasu nie miał okazji występować na swojej nominalnej pozycji.
Na kolejne trafienie nie trzeba było długo czekać. Zaledwie trzy minuty później sytuację z pierwszej bramki niemal skopiował Łukasz Ignalski, który również celnym uderzeniem głową pokonał golkipera CKS-u.
Gdy wydawało się, że Sarmaci zejdą do szatni z dwubramkowym prowadzeniem, w 44. minucie czeladzianie stracili kolejnego „gola do szatni”. Tym razem było to dla nich tym bardziej bolesne, że piłkę do własnej bramki skierował zawodnik CKS-u.
Do przerwy Sarmacja prowadziła więc bardzo pewnie 3:0.
Po zmianie stron gospodarze w pełni kontrolowali przebieg gry, szukając kolejnych okazji do podwyższenia wyniku. W 52. minucie Bartosz Kowalczyk znalazł się w bardzo dobrej sytuacji, jednak strzelił wprost w bramkarza gości.
W 69. minucie czeladzianie byli bliscy zdobycia honorowego gola, lecz futbolówka zatrzymała się na poprzeczce bramki Sarmacji.
Z upływem minut na boisku zameldowali się kolejni zawodnicy gospodarzy, jednak obraz gry nie uległ większej zmianie. W 71. minucie Mateusz Popczyk nie zdołał trafić w piłkę, mając przed sobą pustą bramkę.
W 82. minucie po strzale z dystansu futbolówka poszybowała wysoko nad bramką Jakuba Majewskiego. Chwilę później piłka po uderzeniu Marka Kocota zmierzała już do siatki przyjezdnych, jednak w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił ją obrońca CKS-u.
W 90. minucie Karol Góral spróbował jeszcze uderzenia na bramkę rywala, lecz piłka przeleciała nad poprzeczką. Doliczony czas gry przyniósł natomiast kolejną świetną paradę Jakuba Majewskiego, który przypieczętował czyste konto.
Ostatecznie Derby Zagłębia zakończyły się efektownym i w pełni zasłużonym zwycięstwem Sarmacji, która pokonała CKS Czeladź 3:0 (3:0).
Tym razem będzinianie zagrali na zero w obronie, mimo dwóch roszad w defensywie. Nieobecnych Łukasza Habrata oraz Michała Dula godnie zastąpili Maciej Hajdara i Łukasz Ignalski.
Oprócz znakomitego wyniku na słowa uznania zasługiwała również oprawa oraz wsparcie naszej młodzieży, która na tle licznej grupy kibiców CKS-u zaprezentowała się bardzo okazale.
Nasi piłkarze odwdzięczyli się świetną grą, jaką chcemy oglądać już do końca sezonu. To bardzo ważne i cenne zwycięstwo podopiecznych trenera Tomasza Nowaka, dzięki któremu Sarmacja awansowała na 6. miejsce w ligowej tabeli.
Brawo drużyna, brawo sztab szkoleniowy! W niedzielne popołudnie obejrzeliśmy znakomite zawody – były gole, emocje i głośny doping, czyli wszystko, czego można wymagać od derbowego widowiska.
Już za tydzień Sarmaci zawalczą na wyjeździe o kolejny komplet punktów, mierząc się ze Śląskiem Świętochłowice.
⚽ Sarmacja Będzin – CKS Czeladź 3:0 (3:0)
Sędzia: Paweł Dziopak (Lędziny)
🥅 Bramki:
38′ Kocot
41′ Ignalski
44′ samobójcza
Sarmacja Będzin: Majewski – Hajdara (67′ Sych), Wnuk, Ignalski, Niemiec, Kamiński, Nowak, Mularczyk (67′ Popczyk), Kowalczyk (71′ Góral), Kaczmarek (67′ Jasiński), Kocot.
Trener: Tomasz Nowak.
