W środę, 7 października 2026 roku, oczy piłkarskich kibiców w regionie zwrócone były na Sosnowiec. Punktualnie o godz. 19:00 na Stadionie Ludowym rozpoczął się niezwykle ciekawy pojedynek półfinałowy „POLTENT” Pucharu Polski Podokręgu Sosnowiec. Piłkarze Sarmacji Będzin zmierzyli się w nim z rezerwami Zagłębia Sosnowiec.
Droga gospodarzy do tego etapu rozgrywek była imponująca. Rezerwy Zagłębia po drodze wyeliminowały Akademię 2012 Jaworzno, gromiąc ją aż 9:0, następnie silną Unię Dąbrowa Górnicza po zaciętym meczu zakończonym wynikiem 4:3 oraz CKS Czeladź 2:1.
Z kolei Sarmaci mieli teoretycznie nieco łatwiejszych rywali, choć ich spotkania również dostarczyły wielu emocji. Będzinianie najpierw pokonali Przemszę Okradzionów 4:3, a następnie pewnie odprawili Łazowiankę Łazy, wygrywając aż 7:0.
Od pierwszych minut Sarmacja, zgodnie ze swoim DNA, odważnie ruszyła na zaskoczonych gospodarzy. Już w 8. minucie przyniosło to efekt w postaci prowadzenia będzinian. Patryk Mularczyk posłał piłkę w pole karne rywala, gdzie sprytem wykazał się nasz kapitan Marek Kocot. Przystawiając nogę do futbolówki, całkowicie zmylił bramkarza Zagłębia i piłka wpadła do siatki.
Dwie minuty później Kocot spróbował ponownie, lecz tym razem jego uderzenie przeleciało obok bramki.
Niestety w 11. minucie serca będzińskich kibiców zabiły mocniej. Na murawie, trzymając się za nogę, o pomoc poprosił Tomasz Nowak. Grający trener Sarmacji nie był w stanie kontynuować spotkania i kilka minut później jego miejsce na boisku zajął Karol Góral.
Od tego momentu obraz spotkania uległ zmianie. Gospodarze przejęli inicjatywę i coraz mocniej naciskali na Sarmatów. W 18. minucie piłka przeleciała tuż obok naszej bramki, natomiast w 24. minucie Kacper Jasiński po uderzeniu głową posłał futbolówkę wprost w ręce golkipera z Sosnowca.
W 31. minucie miejscowi trafili w boczną siatkę, aż wreszcie pięć minut później udokumentowali swoją przewagę. W 36. minucie Pietrowski popisał się kapitalnym uderzeniem z narożnika pola karnego, posyłając piłkę w samo okienko bramki Mateusza Opieli.
Do przerwy utrzymał się remis 1:1.
Po zmianie stron sytuacja na boisku wyglądała podobnie. To gospodarze częściej utrzymywali się przy piłce i stwarzali większe zagrożenie, podczas gdy Sarmaci mieli coraz większe problemy z wyprowadzaniem akcji spod własnej bramki. Mimo przewagi Zagłębia wynik długo pozostawał remisowy.
Więcej emocji przyniosła dopiero sama końcówka spotkania. W 81. minucie kapitalną interwencją popisał się Mateusz Opiela, wygrywając pojedynek sam na sam z napastnikiem gospodarzy i utrzymując Sarmację w grze o finał.
Po 90 minutach na tablicy wyników wciąż widniał remis 1:1, a arbiter doliczył trzy minuty.
To właśnie w doliczonym czasie rozstrzygnęły się losy pojedynku. W 92. minucie świetna interwencja naszego obrońcy zażegnała bardzo groźną sytuację. Chwilę później Jakub Kaczmarek taktycznym faulem w środkowej strefie boiska przerwał szybką kontrę sosnowiczan. Doszło przy tym do krótkiego spięcia między zawodnikami obu drużyn, które sędzia uspokoił żółtymi kartkami.
Niestety w ostatniej akcji meczu gospodarze zadali decydujący cios. Po rzucie rożnym w 94. minucie Karbowy skierował piłkę do siatki i zapewnił Zagłębiu zwycięstwo 2:1 oraz awans do finału.
Sarmatom zabrakło dosłownie chwili, aby doprowadzić do serii rzutów karnych. Porażka w ostatniej akcji spotkania oznacza, że nasza pucharowa przygoda kończy się na etapie półfinału.
Niestety powtórzyła się sytuacja z ubiegłego roku, kiedy również w kluczowym momencie kontuzji doznał Tomasz Nowak. Po zejściu naszego grającego trenera gra Sarmacji wyraźnie straciła na jakości i nie przypominała już postawy zespołu z ostatnich spotkań ligowych.
Mamy wielką nadzieję, że uraz okaże się niegroźny, a trener szybko wróci do pełnej sprawności.
W finale Pucharu zagrają dwie drużyny Zagłębia Sosnowiec. My natomiast kończymy tegoroczną przygodę z rozgrywkami na etapie półfinału i całą uwagę kierujemy teraz na ligę.
Już w sobotę Sarmatów czeka domowe starcie z Unią Rędziny.
Zagłębie II Sosnowiec – Sarmacja Będzin 2:1 (1:1)
Bramki:
8′ Kocot
36′ Pietrowski
94′ Karbowy
Sarmacja Będzin: Opiela – Dul (46′ Hajdara), Wnuk, Ignalski, Niemiec (46′ Kaczmarek), Kamiński, Nowak (14′ Góral), Kowalczyk, Mularczyk, Jasiński (80′ Zając), Kocot (74′ Sych).
Trener: Tomasz Nowak.
