BKS Sarmacja Będzin — MKS Siemianowiczanka Siemianowice

BKS Sarmacja Będzin

  • Marek Kocot - 1 (53') Gol
  • Mateusz Popczyk - 1 (48') Gol
  • Piotr Samborski - 3 (11', 38', 55') Gol
vs
30.05.2026 | 11:00

Podsumowanie

W sobotę, 30 maja 2026 roku o godzinie 11:00, piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe. W meczu 27. kolejki nasi zawodnicy podejmowali na własnym stadionie drużynę Siemianowiczanki Siemianowice Śląskie.

Goście przyjechali do Będzina w bardzo dobrych nastrojach. W poprzedniej kolejce Siemianowiczanka sprawiła sporą niespodziankę, pokonując przed własną publicznością Wartę Zawiercie aż 6:4. Z kolei Sarmacja przed tygodniem zremisowała 2:2 z liderem rozgrywek – Górnikiem Piaski – w emocjonującym meczu na szczycie, który dostarczył kibicom wielu niezapomnianych emocji.

Jesienne spotkanie obu zespołów w Siemianowicach zakończyło się pewnym zwycięstwem będzinian 4:0. Na listę strzelców wpisali się wówczas Kacper Jasiński, Jakub Kaczmarek, Marek Kocot oraz Piotr Samborski.

Podopieczni trenera Tomasza Nowaka, którzy nieustannie depczą po piętach liderowi tabeli, doskonale zdawali sobie sprawę, że w walce o awans liczy się wyłącznie komplet punktów.

Jak przystało na jednego z głównych kandydatów do awansu, gospodarze od pierwszych minut narzucili rywalom swoje warunki gry. Już w 11. minucie stadion eksplodował z radości. Kapitalne podanie Daniela Kamińskiego wykorzystał Piotr Samborski, który z zimną krwią posłał piłkę tuż przy słupku, nie dając bramkarzowi najmniejszych szans na skuteczną interwencję.

Sarmacja nie zamierzała zwalniać tempa. W 18. minucie popularny „Kamyk” spróbował swoich sił strzałem z około 13 metrów, jednak piłka minimalnie minęła bramkę. Cztery minuty później Michał Dul zmusił golkipera gości do efektownej interwencji i wybicia futbolówki na rzut rożny. W 22. minucie po świetnej akcji Kacpra Jasińskiego doskonałą okazję miał Mateusz Popczyk, jednak jego uderzenie zatrzymał bramkarz Siemianowiczanki.

Goście od czasu do czasu próbowali zagrozić bramce Rafała Dawida, lecz defensywa Sarmacji spisywała się bez zarzutu. W 30. minucie po strzale głową jednego z zawodników przyjezdnych piłka przeleciała nad poprzeczką. Chwilę później znakomitej sytuacji nie wykorzystał Kacper Jasiński, który po świetnym podaniu Marka Kocota znalazł się sam na sam z bramkarzem, lecz nie zdołał skierować piłki do siatki.

W 32. minucie mocny strzał Piotra Samborskiego został wybity na rzut rożny. Chwilę później Michał Dul ponownie stanął przed szansą na zdobycie gola, jednak jego strzał głową z bliskiej odległości obronił bramkarz gości. Sarmacja była coraz bliżej kolejnego trafienia.

Wreszcie nadeszła 38. minuta. Daniel Kamiński po raz kolejny pokazał swoją klasę, posyłając znakomite podanie do Piotra Samborskiego. Napastnik Sarmacji zachował pełen spokój i po raz drugi tego dnia wpisał się na listę strzelców. Dwie minuty później gospodarze mogli prowadzić już trzema bramkami, ale efektowne uderzenie „Kamyka” zatrzymało się na poprzeczce.

Do przerwy Sarmacja zasłużenie prowadziła 2:0, a wynik ten nie do końca oddawał przewagę gospodarzy. W międzyczasie kibice mogli wziąć udział w konkursie rzutów karnych, w którym do wygrania była oryginalna koszulka meczowa naszego zespołu.

Po zmianie stron Sarmaci błyskawicznie rozwiali wszelkie nadzieje gości na korzystny rezultat. Już w 48. minucie było 3:0. Akcję zapoczątkował Olivier Zając, a po strzale Piotra Samborskiego i błędzie bramkarza przyjezdnych przy piłce znalazł się Mateusz Popczyk, który pewnym strzałem skierował ją do siatki.

Pięć minut później znów błysnął Daniel Kamiński. Jego idealne podanie dotarło do Marka Kocota, który z najbliższej odległości podwyższył prowadzenie Sarmacji na 4:0.

Gospodarze byli jednak nienasyceni. W 55. minucie Mateusz Popczyk odwdzięczył się asystą Piotrowi Samborskiemu, a ten skompletował hat-tricka, przypieczętowując swój znakomity występ. Był to już trzeci ligowy hat-trick Piotra Samborskiego w barwach Sarmacji Będzin.

W kolejnych minutach gospodarze nadal stwarzali sobie sytuacje bramkowe. W 59. minucie Mateusz Popczyk nie wykorzystał sytuacji sam na sam po kolejnym kapitalnym podaniu Daniela Kamińskiego. W 84. minucie bliski zdobycia szóstej bramki był Hubert Sych, jednak bramkarz Siemianowiczanki ponownie wyszedł zwycięsko z pojedynku jeden na jednego. Trzy minuty później golkiper gości skutecznie interweniował także po mocnym strzale Łukasza Ignalskiego.

Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się bez straty gola przez gospodarzy, w 88. minucie przyjezdni zdobyli honorową bramkę. Zawodnik Siemianowiczanki popisał się efektownym uderzeniem w samo okienko bramki Rafała Dawida, ustalając wynik spotkania.

Ostatecznie Sarmaci, niesieni gorącym dopingiem swoich kibiców, odnieśli pewne i w pełni zasłużone zwycięstwo 5:1 (2:0). Dzięki zdobyciu kompletu punktów będzinianie przynajmniej do południa ponownie zasiedli na fotelu lidera. Po południu oczy kibiców skierowane były na spotkanie Górnika Piaski z Unią Kosztowy, którego wynik mógł mieć istotne znaczenie w walce o awans.

Już za tydzień emocji z pewnością nie zabraknie. Na stadionie Sarmacji zamelduje się bowiem właśnie Unia Kosztowy, a stawka tego pojedynku może okazać się niezwykle wysoka.


Sarmacja Będzin – Siemianowiczanka Śląskie 5:1 (2:0)

Bramki:
11′, 38′, 55′ Samborski
48′ Popczyk
53′ Kocot

88′

Sarmacja Będzin:
Dawid – Dul (65′ Hajdara), Habrat, Wnuk, Ignalski, Kamiński (65′ Sych), Zając (56′ Widurski), Samborski, Kocot, Jasiński (56′ Góral), Popczyk.

Trener: Tomasz Nowak.