W sobotę, 13 czerwca 2026 roku o godzinie 11:00 piłkarze Sarmacja Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe. W meczu 29. kolejki będzinianie zmierzyli się na wyjeździe z drużyną Pogoń Imielin.

Gospodarze, z dorobkiem 41 punktów, zajmowali 8. miejsce w tabeli. Sarmacja miała na swoim koncie 66 punktów i plasowała się na 2. pozycji, tracąc zaledwie jedno „oczko” do lidera rozgrywek – Górnika Piaski.

W poprzedniej kolejce Pogoń niespodziewanie przegrała na własnym stadionie z broniącą się przed spadkiem Siemianowiczanka Siemianowice Śląskie 2:3. Z kolei Sarmacja przed tygodniem, mimo dramatycznego początku spotkania i gry w osłabieniu przez większą część meczu, pokonała przed własną publicznością Unię Kosztowy 4:1.

Jesienny pojedynek obu zespołów, rozegrany w Będzinie, zakończył się zwycięstwem Sarmacji 2:0 (1:0). Bramki dla gospodarzy zdobyli wówczas Jakub Kaczmarek oraz Mateusz Popczyk.

Podopieczni trenera Tomasza Nowaka, chcąc nadal liczyć się w walce o awans, musieli sięgnąć po komplet punktów.

Mecz, jak przystało na wicelidera rozgrywek, rozpoczął się od pełnej kontroli będzinian, którzy od pierwszych minut udowadniali, po co przyjechali do Imielina. Już w 9. minucie przed szansą na otwarcie wyniku stanął Mateusz Popczyk. Niestety nie trafił czysto w piłkę, a ta minęła bramkę gospodarzy.

Cztery minuty później na tablicy wyników widniał już rezultat 1:0 dla gości. Piłkę z rzutu rożnego w pole karne rywala dośrodkował Daniel Kamiński. Bramkarz miejscowych wypiąstkował ją wprost na głowę Patryka Wnuka, który zgrał futbolówkę do Łukasza Habrata. Nasz stoper z najbliższej odległości skutecznym strzałem głową skierował ją do siatki.

W 19. minucie było już 2:0. Ponownie świetnym dośrodkowaniem z prawej strony boiska popisał się popularny „Kamyk”. Z okazji skorzystał Piotr Samborski, który precyzyjnym uderzeniem z obrotu pokonał bramkarza gospodarzy.

Ten sam zawodnik w 26. minucie nie wykorzystał sytuacji sam na sam z golkiperem. W 40. minucie futbolówkę w pole karne rywala posłał Tomasz Nowak. Obrońca Pogoni, naciskany przez Piotra Samborskiego, niefortunnie skierował piłkę głową do własnej bramki.

Chwilę później jeden z zawodników gospodarzy z pięciu metrów mocno przestrzelił, posyłając futbolówkę nad naszą bramką. W 42. minucie bardzo aktywny tego dnia Piotr Samborski został sfaulowany w polu karnym rywala. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Niestety Mateusz Popczyk nie wykorzystał rzutu karnego, a piłka po jego strzale przeleciała ponad poprzeczką.

Do przerwy Sarmacja zasłużenie prowadziła 3:0.

Drugą połowę nieco lepiej rozpoczęli gospodarze. Już dwie minuty po wznowieniu gry byli bliscy zdobycia honorowego trafienia. Na szczęście błąd Kacpra Jasińskiego w ostatniej chwili naprawił Piotr Samborski, który wybił piłkę spod nóg przeciwnika.

W 62. minucie kapitalne podanie od Daniela Kamiński wykorzystał Michał Dul. Nasz boczny obrońca nie zmarnował doskonałej okazji i z bliskiej odległości umieścił futbolówkę w siatce gospodarzy.

Dwie minuty później sam Daniel Kamiński znalazł się w sytuacji sam na sam z bramkarzem, jednak tym razem lepszy okazał się golkiper Pogoni.

W 68. minucie było już 5:0 dla Sarmacji. Znakomitym podaniem do Mateusza Popczyka popisał się Łukasz Ignalski. Najskuteczniejszy snajper naszego zespołu zrehabilitował się za niewykorzystany rzut karny, popisując się pięknym strzałem pod poprzeczkę.

Niesiona dopingiem swoich kibiców Sarmacja w 82. minucie podwyższyła prowadzenie na 6:0. Wynik spotkania ustalił Hubert Sych, który przepięknym uderzeniem w samo okienko nie dał żadnych szans bramkarzowi miejscowych.

Dwie minuty później Oliwer Zalewski miał znakomitą okazję na zdobycie kolejnej bramki dla będzinian. Niestety z bliskiej odległości nie zdołał pokonać golkipera Pogoni.

W 87. minucie dobrą interwencją popisał się Jakub Majewski, który od pierwszych minut zastępował Rafała Dawida. Nasz podstawowy bramkarz musiał pauzować za czerwoną kartkę otrzymaną w poprzednim spotkaniu.

Ostatecznie Sarmacja okazała się bezlitosna dla rywala, zwyciężając na jego terenie aż 6:0. Podopieczni trenera Tomasza Nowaka wykonali plan w stu procentach.

Teraz wszyscy z niecierpliwością będą oczekiwali na popołudniowy wynik meczu w Rogoźniku, gdzie lider tabeli – Górnik Piaski – zmierzy się z miejscowym Cyklonem. Każda strata punktów przez lidera może dać naszej drużynie pozycję lidera rozgrywek.

Już za tydzień Sarmacja zmierzy się na własnym stadionie z Niwami Brudzowice. Walka o awans będzie trwać do końca rozgrywek.

Pogoń Imielin – Sarmacja Będzin 0:6 (0:3)

Bramki:
13′ (g) Habrat
19′ Samborski
40′ bramka samobójcza
62′ Dul
68′ Popczyk
82′ Sych

Żółte kartki:
52′ Nowak

Sarmacja Będzin: Majewski – Dul (62′ Rumiński), Habrat, Wnuk, Ignalski (71′ Sych), Kamiński, Nowak, Samborski (71′ Zalewski), Kocot (62 Widurski), Jasiński, Popczyk.

Trener: Tomasz Nowak.