Dziś 29.09.2018 roku o godz.16.00 piłkarze Sarmacji Będzin gościli na własnym obiekcie drużynę Unii Kosztowy. Po ostatniej porażce na własne życzenie z Szombierkami Bytom podopieczni trenera Szymona Stawowego przed własna publicznością chcieli sięgnąć po komplet punktów.
Jednak sąsiadujący z nimi w tabeli rywale nie zamierzali ułatwić im tego zadania.
Dziś w składzie Sarmacji nie mógł wystąpić nasz podstawowy defensor Michał Szal, pauzujący za kartki.

Goście od pierwszych sekund ruszyli z werwą na będzińską defensywę.

Już w 1 minucie po strzale głową musiał interweniować Dawid Gargasz. Nie mając zbytnich kłopotów z tym złapał piłkę we własne rękawice.
Chwilę potem Sarmaci odpowiedzieli strzałem Seweryna Pielichowskiego.

Niestety futbolówka poszybowała nad bramką rywala.

W 8 minucie gospodarze powinni cieszyć się z pierwszego gola. Świetne podanie za linię obrony Wojciecha Bały padło łupem Jana Januszka, który dzięki temu wybiegł na pozycję sam na sam z golkiperem przyjezdnych. Znajdując się w idealnej sytuacji nie zdołał jednak wykończyć jej pewnym umieszczeniem piłki w siatce.
Zbyt lekki i mało precyzyjny strzał trafił wprost w bramkarza Unii.
W 18 minucie Kacper Zawadzki popisał się bardzo niecelnym uderzeniem.
Chwilę potem goście postraszyli będzinian strzałem obok bramki Dawida Gargasza.
W 32 minucie świetnej wrzutki z lewej strony boiska Mateusza Kozłowskiego nie zdołał wykorzystać znajdujący się w polu karnym rywala Kacper Zawadzki. Jego uderzenie głową z bliskiej odległości, piękna paradą wybronił bramkarz przyjezdnych.

Do szatni na przerwę obydwa zespoły schodziły z bezbramkowym remisem.
W 52 minucie strzał głową z bliskiej odległości przeleciał nad bramką będzinian.

Trzy minuty później bliski zdobycia pierwszego gola dla naszej drużyny był Mateusz Kozłowski, którego uderzenie z rzutu wolnego przeleciało tuż obok słupka kosztowian.

Kolejne groźne sytuacje podbramkowe następowały co minutę pod bramką obu drużyn.
Najpierw strzał przyjezdnych z prawej strony murawy po długim słupku bramki będzinian minął minimalnie cel, a chwilę potem uderzenie Jana Januszka wpadło wprost w rękawice golkipera Unii.

W odpowiedzi strzał głową przyjezdnych minął światło bramki Sarmacji.
W miarę uciekających minut obie drużyny za wszelką cenę próbowały zdobyć zwycięskiego gola.
W 60 minucie fantastyczne uderzenie z prawego narożnika pola karnego Wojciecha Bały trafiło w spojenie słupka z poprzeczką.
Dwie minuty później świetna interwencja we własnym polu karnym Mateusza Kozłowskiego, który uprzedził rywala zapobiegła groźnej sytuacji podbramkowej.
W 77 minucie zbyt lekki strzał Kacpra Zawadzkiego nie zdołał zaskoczyć bramkarza gości.
Kilkanaście sekund później Dawid Gargasz z trudem wybronił kąśliwy strzał rywala.
W 88 minucie ponownie nasz bramkarz został bohaterem. Tym razem precyzyjny strzał tuż przy słupku końcem rękawicy zdołał wybić z linii bramkowej.
W doliczonym już czasie spotkania goście mieli znakomitą szansę na zakończenie tego meczu zwycięstwem.
Na szczęście dla będzinian uderzenie główką piłkarza przyjezdnych z bliskiej odległości poszybowało nad naszą bramką.
Ostatecznie po bardzo wyrównanym pojedynku Sarmacja zremisowała z Unią Kosztowy 0:0.

Beniaminek na naszym stadionie pokazał bardzo solidną grę i zasłużenie wywiózł z Będzina 1 punkt.
Szkoda zmarnowanej sytuacji bramkowej w 8 minucie, która mogłaby zmienić oblicze tego spotkania.
Już za tydzień kolejnym rywalem będzinian będzie Gwarek Ornontowice, który podejmie naszą drużynę na własnym obiekcie.

Sarmacja Będzin – Unia Kosztowy 0:0

 

Żółte kartki:
41′ Dankowski

45′ Majka

68′ Pielichowski

 

Sarmacja Będzin: Gargasz – Dankowski, Majka (85′ Sanok), Szal, Kozłowski, Bała (69′ Maj), Barwiński, Pielichowski, Januszek, Tyszczak (69′ Kowalczyk), Zawadzki (79′ Mendela)

{gallery}kosztowy{/gallery}