Dziś 16.11.2019 roku o godz.13.30 piłkarze Sarmacji Będzin w ostatniej kolejce ligowej rundy jesiennej sezonu 2019/2020 rozegrali wyjazdowe spotkanie z drużyną Unii Kosztowy.
Zajmujący drugą lokatę w tabeli gospodarze tydzień temu ulegli na obcym terenie AKS-owi Mikołów 0:1, natomiast będzinianie po słabej grze u siebie ulegli Warcie Zawiercie 1:3.
W drużynie Sarmacji nie mógł dziś wystąpić Seweryn Pielichowski, który pauzował za kartki.
Mecz ten dla obu drużyn miał duże znaczenie. Miejscowi, tracąc 4 punkty do prowadzących Szombierek, potrzebowali zwycięstwa, aby przybliżyć swoją szansę na walkę o awans.
Dla będzinian ewentualna porażka groziła sporym spadkiem w tabeli.
Od pierwszych minut nasi piłkarze ochoczo ruszyli do ataku.
W 4 minucie biegnący lewą stroną boiska Mikołaj Gądek wrzucił piłkę w pole karne rywala wprost na głowę Kacpra Zawadzkiego. Niestety zbyt lekkie uderzenie naszego napastnika nie sprawiło kłopotu golkiperowi gospodarzy.
Pięć minut później kosztowianie oddali strzał z dystansu obok bramki gości.
Chwilę potem Mikołaj Gądek wrzucił piłkę z prawej strony boiska. Znajdujący się pod bramką Unii Kacper Zawadzki efektowną przewrotką posłał ją nad poprzeczkę.
W 12 minucie na strzał z dystansu zdecydował się Kamil Adamczyk. I tym razem na posterunku był golkiper miejscowych.
W 14 minucie kolejne uderzenie na bramkę gospodarzy oddał Wojciech Bała, lecz piłka ocierając się od obrońcy, przeleciała tuż obok słupka. 
W 19 minucie futbolówka poszybowała nad poprzeczką naszego bramkarza Rafała Dawida.
Niestety mimo lekkiej przewagi Sarmatów, w 26 minucie miejscowi cieszyli się z prowadzenia.
Zbyt bierna postawa naszych defensorów we własnym polu karnym zakończyła się celnym trafieniem Augustine Ngwagwu.
Mimo niespodziewanej straty gola podopieczni trenera Artura Mosny nie załamali się i natychmiast ruszyli na rywala, dążąc do szybkiego wyrównania.
Zaprocentowało to już cztery minuty później, gdy nasi piłkarze cieszyli się po zdobytym golu.
Pędzący prawym skrzydłem Kamil Adamczyk wypuścił do boju Wojciecha Bałę, który zagrał piłkę w pole karne rywala. Tam przepuścił ją Alex Tyszczak, a ta trafiła wprost pod nogi Kacpra Zawadzkiego, który precyzyjnym strzałem zmieścił ją w siatce rywala.
W 34 minucie będzinianie mogli prowadzić 2:1.
Dawid Skrzypiński znajdujący się na prawym skrzydle zagrał piłkę wprost do Mikołaja Gądka.
Ten oddał natychmiastowy strzał, po którym bramkarz gospodarzy sparował futbolówkę na własny słupek.
W 38 minucie miejscowi stworzyli sobie dogodną na zdobycie gola okazję.
Na szczęście świetnym piąstkowaniem po główce rywala popisał się Rafał Dawid.
Na drugą połowę bardziej skoncentrowani wybiegli gospodarze, którzy pierwsi opuścili szatnię.
W 46 i 50 minucie sporo pracy miał nasz golkiper, który dwukrotnie wybronił strzały z ostrego kąta.
W 60 minucie zbyt lekki strzał Mikołaja Gądka nie sprawił kłopotu bramkarzowi Unii.
W 66 minucie piłka po strzale rywala przeleciała tuż obok naszej bramki.
Obie drużyny szukały swojej szansy na zdobycie zwycięskiego gola.
W 77 minucie ponownie na posterunku był Rafał Dawid, który zdołał wybronić groźny strzał z bliska.
W 86 minucie doszło do małego incydentu na murawie, w wyniku którego boisko musiał opuścić Kacper Zawadzki oraz zawodnik gospodarzy Artur Kamiński. Obaj piłkarze otrzymali od arbitra spotkania czerwoną kartkę za niesportowe zachowanie.
Wszystko zaczęło się od faulu na Janie Januszku, po którym rzucili się do siebie piłkarze obu drużyn.
Na szczęście emocje szybko opadły i zawodnicy wrócili do gry, nie rezygnując z walki o zwycięstwo.
W 90 minucie serca gości zabiły głośniej. Piłka po główce z bliskiej odległości przeleciała obok naszej bramki.
W doliczonym już czasie gry znów zakotłowało się pod naszym polem karnym.
I tym razem golkiper Sarmacji popisał się pewną interwencją, przenosząc piłkę nad własną poprzeczką.
Mimo tej parady sędzia boczny podniósł chorągiewkę, wskazując spalonego.
Ostatecznie Sarmacja na ciężkim terenie rywala zremisowała z wiceliderem tabeli Unią Kosztowy 1:1 (1:1).
Tym samym podopieczni trenera Artura Mosny zimę najprawdopodobniej spędzą na 10 miejscu w tabeli. Jutro odbędzie się jeszcze jedno spotkanie pomiędzy rezerwami Rakowa Częstochowy a Śląskiem Świętochłowice. Ewentualne zwycięstwo Śląska może zepchnąć naszą drużynę na 11 lokatę.
Dziś nasi piłkarze zasługują na pochwałę, że nie przestraszyli się wyżej notowanego rywala i potrafili przeciwstawić się mu swoją ambitną grą. Mimo straty gola nie stracili zimnej krwi, doprowadzając do szybkiego wyrównania.
Teraz piłkarzy oraz kibiców czeka zasłużona przerwa do połowy stycznia.
Mamy nadzieję, że wiosną Sarmaci sprawią nam jeszcze sporo radości swoją grą i wynikami.
Naszym zawodnikom, trenerom oraz kierownictwu klubu życzymy spokoju i rozwagi.
Na spokojne podsumowanie rundy jesiennej przyjdzie czas.
Już od poniedziałku musimy myśleć o przygotowaniach do wiosennych rozgrywek oraz ewentualnych wzmocnieniach pozwalających nam na spokojny czwarto-ligowy byt.

Unia Kosztowy – Sarmacja Będzin 1:1 (1:1)
Bramki:
30′ Zawadzki
_____________
26′ Ngwagwu

Żółte kartki:
72′ Bała
86′ Gądek

Czerwona kartka:
86′ Zawadzki

Sarmacja Będzin: Dawid – Skrzypiński, Dudała, Majka, Kozłowski, Gądek, Bała, Barwiński, Adamczyk (86′ Januszek), Tyszczak, Zawadzki