Dnia 11.07.2020 roku o godz.11.00 piłkarze Sarmacji Będzin na własnym obiekcie podejmowali drużynę LKS Jawiszowice, grającą w IV lidze małopolskiej.
Niestety pogoda dała się we znaki piłkarzom obu ekip. Silne opady deszczu skutecznie utrudniały grę. Mimo to nie brakowało dziś emocji i bramek.
Pierwszą szansę na zdobycia gola mieli w 7 minucie gospodarze. Niestety będący już sam na sam z golkiperem rywala Alex Tyszczak musiał się zadowolić jedynie wywalczonym rzutem rożnym.
W 20 minucie świetne zagranie z kornera Kamila Skrzypińskiego skutecznie wykorzystał Krystian Dudała.
Nasz stoper zamykając akcję na drugim słupku, skierował piłkę nogą wprost do siatki przyjezdnych.

Tym samym Sarmaci objęli prowadzenie 1:0.

Trzy minuty później bliski podwyższenia tego rezultatu był Kacper Zawadzki, który głową posłał futbolówkę w kierunku bramki przeciwnika.
Niestety, ta, zamiast wylądować w siatce, trafiła w słupek. Dobitka Macieja Widurskiego również nie znalazła drogi do siatki.
Dopiero w 29 minucie goście oddali pierwszy groźny strzał na bramkę Rafała Dawida, po którym piłka przeleciała obok słupka.
W 35 minucie przyjezdni zdobyli wyrównanie po stałym fragmencie gry.
Piłkę wrzuconą w nasze pole karne z rzutu wolnego przejął zawodnik LKS-u, a następnie z bliskiej odległości zmieścił ją w naszej siatce.

Na odpowiedź gospodarzy nie czekaliśmy długo. Trzy minuty później kapitalnym rajdem lewą stroną boiska popisał się Mateusz Kozłowski, który kapitalnie zagrał do biegnącego środkiem Kacpra Zawadzkiego. Nasz napastnik wykazał się zimną krwią i precyzyjnym strzałem tuż obok słupka zdobył prowadzenie dla miejscowych 2:1.
Niestety w 40 minucie rywale ponownie doprowadzili do wyrównania. Tym razem szczęśliwy rykoszet przyniósł im drugiego gola. Futbolówka po odbiciu się od jednego z zawodników wpadła w samo okienko bramki próbującego interweniować Rafała Dawida.
Mimo fatalnej pogody mecz prowadzony był w bardzo szybkim tempie. Obie drużyny zaciekle walczyły o korzystny rezultat.
W 56 minucie po faulu na Mikołaju Gądku sędzia podyktowała rzut karny dla Sarmacji.
Skutecznym egzekutorem okazał się Dawid Skrzypiński, który pewnym strzałem ponownie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 3:2.
Dwie minuty później rywale znów odpowiedzieli golem. Tym razem był on zdobyty ze spalonego.
Sędzia główny bramki nie uznał.
W 64 minucie na przeszkodzie w zdobyciu czwartej bramki stanął ponownie słupek.
Tym razem po strzale młodzieżowego piłkarza testowanego. Dobitka Mateusza Różańskiego trafiła wprost w bramkarza.

Chwilę potem ten sam zawodnik w idealnej sytuacji nie zagrał piłki do swojego kolegi Alexa Tyszczaka. Zdecydował się na strzał, który z linii bramkowej wybił obrońca gości.
W 69 minucie kapitalnym zagraniem za linię obrony do wybiegającego sam na sam z bramkarzem Alexa Tyszczaka popisał się zawodnik testowany. Nasz napastnik, marnując pierwszy strzał, drugi oddał wprost do siatki rywala.
Prowadzenie 4:2 nie załamało rywala, który już w 72 minucie zmniejszył rozmiary porażki na 3:4.
Tym razem piłkę wrzuconą z rzutu rożnego, głową do naszej siatki skierował zawodnik Jawiszowic.
Nasi piłkarze podrażnieni straconym golem znów ruszyli odważnie do ataku.
W 74 minucie szybka kontra Alexa Tyszczaka zakończyła się trafieniem piłki w słupek.
Dobitka Daniela Majki poszybowała wysoko ponad poprzeczkę bramki rywala.

W 77 minucie znakomitą akcją popisał się Alex Tyszczak. Wpadając w pole karne gości z ogromną łatwością, oddał strzał po długim rogu bramki przyjezdnych. Tym samym podwyższył rezultat tego spotkania na 5:3 dla Sarmacji.
Dwie minuty później kapitalną interwencją, która uchroniła nas od straty gola, popisał się nasz bramkarz testowany. Będąc sam na sam z rywalem, zdołał nogami wybić silny strzał.
Nie ustający w atakach będzinianie w 89 minucie zdobyli kolejne trafienie.
Tym razem przepięknym uderzeniem z ostrego kąta popisał się Kamil Adamczyk.
Piłka po jego strzale wpadła w samo okienko bramki.

Ostatecznie Sarmacja po bardzo szybkim i widowiskowym pojedynku pokonała solidnie grającą drużynę LKS Jawiszowice 6:3 (2:2).
Dziś trener Artur Mosna nie mógł skorzystać z trzech swoich zawodników: Wojciecha Bały, Jana Januszka oraz Łukasza Michalskiego.
Mimo to nasi piłkarze zagrali z ogromną ambicją i wolą walki udowadniając rywalowi swoją wyższość. W drużynie rywala grał znany z meczów ekstraklasy (1 liga) Przemysław Pitry.

 

Sarmacja Będzin – LKS Jawiszowice 6:3 (2:2)

Bramki:
20′ Dudała

38′ Zawadzki
56′ (k) D.Skrzypiński
68′,77′ Tyszczak

89′ Adamczyk
________________
35′

40′

72′

 

Sarmacja Będzin: Dawid (46′ test) – D.Skrzypiński, Majka, Dudała, Kozłowski, Adamczyk (30′ Różański), Gądek, Widurski, K.Skrzypiński (56′ Adamczyk), Zawadzki (56′ Tyszczak), Tyszczak (30′ test)