Dnia 28.08.20121 roku o godz.11.00 piłkarze Sarmacji Będzin w kolejnym meczu o ligowe punkty zmierzyli się na wyjeździe z drużyną MK Górnik Katowice.
Katowiczanie z dorobkiem 3 punktów zajmowali 15 miejsce w tabeli.
W ostatnią środę ulegli u siebie Pogoni Imielin 0:4, natomiast Sarmaci przed własną publicznością również doznali porażki 0:3 z drużyną AKS Mikołów.
Nasza drużyna przystąpiła do tego pojedynku osłabiona brakiem dwóch podstawowych zawodników: Marka Gładkowskiego oraz Tomasza Maja.
Mimo to już w 3 minucie Sarmaci pokazali, że zawitali do Katowic w jednym celu.
Wtedy to Klaudiusz Kułaga silnym uderzeniem z dystansu próbował zaskoczyć golkipera miejscowych. Ten z ogromnym trudem zdołał przenieść piłkę nad własną poprzeczkę.
Gospodarze w 12 minucie odpowiedzieli główką obok naszej bramki.
W 20 minucie na strzał z dystansu, który okazał się bardzo niecelny, zdecydował się Łukasz Ignalski.
Kolejne zagrożenie pod bramką rywala nastąpiło w 29 minucie. Marek Kocot uderzeniem z półobrotu posłał piłkę obok słupka.
W 32 i 36 minucie dwukrotnie sporo pracy miał nasz golkiper, który musiał wyłapywać futbolówkę po główkach zawodników gospodarzy.
Wreszcie w 38 minucie piłka po strzale Piotra Samborskiego z linii pola karnego wylądowała w siatce katowiczan. Bramkarz miejscowych był bezradny.
W 43 minucie kapitalną obroną popisał się Norbert Żuchowski, który zatrzymał silny strzał z ostrego kąta.
Dwie minuty później Marek Kocot z dystansu posłał futbolówkę obok bramki rywala.
Do przerwy Sarmacja prowadziła 1:0.
Po zmianie stron pierwsi do ataku rzucili się Sarmaci. Mimo to nie potrafili skonstruować dogodnej sytuacji na podwyższenie rezultatu.
W 67 minucie silnym strzałem z dystansu popisał się Filip Wrzal-Kosowski. Na posterunku był golkiper MK, który zdołał udanym piąstkowaniem zażegnać utracie gola.
Niestety nas zawodnik, po zaledwie 14 minutach gry musiał opuścić plac gry. Powodem tego był uraz.
W 74 minucie Dawid Kukuryk znalazł się sam na sam z bramkarzem miejscowych. Ten nie dał się zaskoczyć, wybijając piłkę na aut.
W 80 minucie będzinianie mieli pierwszy znak, że katowiczanie „tanio skóry nie sprzedadzą”.
Był to jednak strzał niecelny. Niestety minutę później potwierdziło się to i MK zaliczył wyrównanie.
Gospodarze zdołali oddać z bliska celne uderzenie głową. Zdobywcą gola dla Górnika był Rafał Ludwig.
Na nic zdał się chwilowy doping miejscowej publiczności, która chciała poderwać do boju swoją drużynę w walce o zwycięstwo.
Strata prowadzenia nie wyprowadziła będzinian z równowagi. Dwie minuty później za sprawą zdobywcy pierwszego trafienia Sarmaci znów wyszli na prowadzenie 2:1.
W sporym zamieszaniu na polu karnym rywala dużym sprytem wykazał się Piotr Samborski, który wpakował piłkę do siatki załamanych gospodarzy.
Chwilę potem kolejna dobra interwencja Norberta Żuchowskiego zakończyła się wybiciem piłki na róg.
Wynik tego spotkania nie uległ już zmianie. Sarmacja na bardzo trudnym terenie rywala, którego atutem był jego boisko, pokonała MK Górnik Katowice 2:1 (1:0). Dodajmy, że mecz ten odbył się na sztucznej murawie. Jeśli dodamy do tego jej małe rozmiary, to wtedy zrozumiemy jak ciężko, jest na takim boisku atakować.
Mimo to mamy kolejne 3 punkty i to jest najważniejsze. Brawa dla trenera i całej drużyny, która potrafiła szybko zareagować na stratę gola.
Ogromne gratulacje należą się naszemu zdobywcy dwóch goli wychowankowi klubu Piotrowi Samborskiemu.
Tym samym zdobył swoje pierwsze bramki w seniorskiej drużynie Sarmacji Będzin.
Mimo to Sarmaci zdołali na wyjeździe wywalczyć bardzo cenne 3 punkty.
Już za tydzień będzinianie podejmować będą na własnym stadionie drużynę Pogoni Imielin.

MK Górnik Katowice – Sarmacja Będzin 1:2 (0:1)
Sędzia: Paweł Mazurkiewicz (Zabrze)

Bramki:
38′, 83′ Samborski

_________________

81′ (g) Ludwig

Żółte kartki:
30′ Samborski

Sarmacja Będzin: Żuchowski, Dul, Majka, Bała, Ignalski, Kułaga (55′ Wrzal-Kosowski – 69′ Ząbek), Samborski, Kulesza, Kocot, Góral, Kukuryk (89′ Zimoląg)