Dnia 25.09.2021 roku o godz. 13.00 piłkarze Sarmacji Będzin w 8 kolejce ligowej podejmowali na własnym boisku drużynę Tęczy Błędów. Goście zajmowali 15 lokatę w tabeli, gromadząc do tej pory 6 punktów. Sarmacja z dorobkiem 16 punktów plasowała się na 4 miejscu. W ostatniej kolejce Tęcza Błędów na własnym terenie uległa drużynie MK Górnik Katowice 1:3, natomiast będzinianie na wyjeździe pokonali Slavię Ruda Śląska 2:1. Sobotni pojedynek był pierwszym spotkaniem ligowym pomiędzy obu zespołami.

Już w 2 minucie goście udowodnili, że przyjechali do Będzina z mocnym postanowieniem zdobycia punktów. Pierwszy strzał na wiwat, po którym piłka poszybowała wysoko nad naszą bramką, był tego wyraźnym sygnałem.
Kolejny kwadrans gry nie przyniósł jednak większych emocji. Dopiero w 19 minucie wpadający w pole karne rywala Marek Kocot, zwodem próbował zgubić obrońcę Tęczy. Ten przegrywając pojedynek z naszym napastnikiem, zdecydował się na jego podcięcie. Sędzia bez chwili zastanowienia wskazał na jedenasty metr. Do piłki podszedł Marek Gładkowski, który pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce rywala. Szybkie prowadzenie 1:0 nie wróżyło złego.
W 30 minucie przyjezdni z dystansu oddali niecelny strzał.
Dwie minuty później, piłka po główce zawodnika gości przeleciała obok słupka naszej bramki.
W 39 minucie, gdy do rzutu wolnego podchodził piłkarz Tęczy nic nie, wskazywało na stratę prowadzenia. Dystans ponad 30 metrów od bramki będzinian wydawał się bezpieczny. Niestety, to co zrobił Marcin Ból, było prawdziwym majstersztykiem. Silnie uderzona piłka w samo okienko bramki Norberta Żuchowskiego dała gościom wyrównanie.
Zaledwie cztery minuty później Sarmacja znów objęła prowadzenie.
Tym razem w polu karnym rywala padł Klaudiusz Kułaga, który został sfaulowany przez rywala. Arbiter główny tego spotkania ponowie wskazał na wapno. Do piłki podszedł, nie kto inny jak Marek Gładkowski zdobywca pierwszego gola dla gospodarzy. Po jego strzale golkiper gości i tym razem musiał wyciągać futbolówkę z siatki.
Gdy wydawało się, że na przerwę Sarmaci zejdą przy stanie 2:1, nastąpiła 45 minuta. Wtedy to Klaudiusz Kułaga we własnym polu karnym nieprzepisowo powstrzymał zawodnika przyjezdnych. Skutecznym egzekutorem rzutu karnego okazał się Przemysław Sawicki.

W 51 minucie silny strzał z dystansu zdołał na raty wybronić nasz golkiper.
Kolejny kwadrans gry nie przyniósł wielu emocji.
Dopiero w 68 minucie Marek Gładkowski zdecydował się na strzał w polu karnym rywala. Piłka jednak trafiła w obrońcę Tęczy.
Trzy minuty później w podobnej sytuacji nasz stoper Łukasz Ignalski wyręczył swojego bramkarza, blokując strzał przeciwnika.
W 78 minucie futbolówka po uderzeniu Piotra Samborskiego przeleciała tuż przy słupku bramki gości.
Niestety w 81 minucie kolejny rzut wolny z ponad 30 metrów znalazł drogę do naszej siatki. Ponownie kapitalnym uderzeniem popisał się Marcin Ból. Dwie bramki w jego wykonaniu to gole światowej klasy.
Niestety Sarmacji brakło już czasu na odrobienie strat.

Prowadząc dwukrotnie 1:0 i 2:1, będzinianie ostatecznie zeszli z boiska pokonani 2:3 (2:2). Co ciekawe wszystkie pięć goli padło po stałych fragmentach gry. Tym razem szczęście opuściło naszą drużynę. Dziś nasza drużyna mimo ambitnej gry nie miała zbyt wielu atutów w ataku. Trzy stracone gole nie obciążają defensywy. Dwa gole stracone po rewelacyjnych rzutach wolnych oraz jeden po rzucie karnym sprokurowanym przez pomocnika w żadnym przypadku nie były ich winą. Porażka w dniu dzisiejszym, to już historia. Teraz głowa do góry i kolejna ciężka praca na treningach powinna przynieść efekty. Już za tydzień podopiecznych trenera Janusza Iłczyka czeka wyjazdowe spotkanie z Grunwaldem Ruda Śląska.

Sarmacja Będzin – Tęcza Błędów 2:3 (2:2)

Sędzia: Szymon Grabara (Mysłowice)

Bramki:
21′(k), 43′(k) Gładkowski
_________________
38′(w), 81′(w) Ból
45′(k) Sawicki

Żółte kartki:
37′ Zimoląg
57′ Kulesza

Sarmacja Będzin: Żuchowski – Dul, Majka, Ignalski, Maj, Kułaga (62′ Samborski), Bała (88′ Kukuryk), Gładkowski (88′ Ząbek), Zimoląg (52′ Kulesza), Góral, Kocot