W niedzielę 31.10.2021 roku o godz. 14.00 piłkarze Sarmacji Będzin w kolejnym meczu o ligowe punkty zmierzyli się na wyjeździe z zajmującą ostatnie miejsce w tabeli Ostoją Żelisławice. W ubiegłym tygodniu rywale zdobyli swoje pierwsze punkty, pokonując w Katowicach miejscowy MK Górnik 5:4. Sarmacja na własnym terenie uległa Cyklonowi Rogoźnik 0:2. Ostatni mecz ligowy pomiędzy obu drużynami rozegrany 6.09.1989 roku w Żelisławicach zakończył się zwycięstwem będzinian 0:1. Spotkanie to jednak zostało anulowane na skutek wycofania się z rozgrywek rywala.
Po lekkiej zadyszce podopiecznych trenera Janusza Iłczyka i trzech porażkach z rzędu, wszyscy liczyli na przełamanie złej passy.

Pierwsze zagrożenie pod bramką rywala miało miejsce w 9 minucie. Wtedy to Marek Gładkowski posłał piłkę z rzutu wolnego w pole karne miejscowych. Tam przejął ją Filip Wrzal-Kosowski, który oddał zbyt lekki strzał w golkipera gospodarzy.
Kilkanaście sekund później Marek Gładkowski próbował zaskoczyć bramkarza rywala, ale ten wyszedł z tego obronną ręką.
Po tych pierwszych próbach będzinian do głosu doszli miejscowi. W 19 minucie gospodarze przeprowadzili rajd prawą stroną boiska, który zakończył się uderzeniem na naszą bramkę. Strzegący jej Norbert Żuchowski zdołał wybić piłkę na rzut rożny.
Dwie minuty później doskonałą okazję na zdobycie gola zmarnował Karol Góral. Niestety przegrał pojedynek sam na sam z golkiperem miejscowych.
Mimo tych okazji piłkarze gospodarzy kontrolowali przebieg tego spotkania, mając niespodziewanie lekką przewagę. Tuż przed gwizdkiem na przerwę, Sarmaci zdołali jednak ukąsić swojego przeciwnika.
W 44 minucie Karol Góral zagrał piłkę, do Dawida Kukuryka, a ten pięknym uderzeniem zmieścił ją w siatce rywala.
Dodajmy, że jest to pierwsze trafienie ligowe tego zawodnika w barwach seniorskich naszego klubu – gratulujemy.
Niestety gol do szatni nie załamał piłkarzy z Żelisławic.

Bardzo szybko, bo już trzy minuty po zmianie stron zdołali doprowadzić do wyrównania.
Wtedy to piękny przerzut ze środka boiska na lewą stronę przejął zawodnik gospodarzy, a następnie oddał celny strzał po długim rogu bramki Norberta Żuchowskiego.
Chwilę wcześniej nasz golkiper zdołał nas uchronić przed stratą gola, wybijając piłkę na róg.
Wyrównujące trafienie dodało animuszu miejscowym, którzy jeszcze odważniej zaatakowali, mając nadzieję na dobry wynik w tym spotkaniu.
W 50 minucie piłka po ich strzale przeleciała nad naszą poprzeczką.
Sarmaci próbowali konstruować akcje, ale szło im to bardzo ciężko.
W 68 minucie świetnym podaniem do Karola Górala popisał się Filip Wrzal-Kosowski. Niestety nasz pomocnik wychodząc na czystą pozycję, wpadł z piłką w bramkarza gospodarzy.
W 73 minucie Marek Gładkowski próbował przerzucić piłkę nad obrońcą, a ta padła łupem Klaudiusza Kułagi. Ten będąc na boisku zaledwie 15 minut, popisał się celnym trafieniem do siatki rywala. Sarmacja ponownie wyszła na prowadzenie.
W 79 minucie Klaudiusz Kułaga oddał strzał z dystansu. Tym razem golkiper gospodarzy sparował piłkę na róg.
W 86 minucie Marek Gładkowski wrzucił piłkę z rzutu rożnego wprost pod nogi Filipa Wrzal-Kosowskiego. Niestety nasz pomocnik z bliskiej odległości nogą przeniósł piłkę nad poprzeczką bramki.
Minutę później ten sam zawodnik popisał się przepięknym podaniem na lewą stronę boiska do Marka Gładkowskiego. Nasz pomocnik mając przed sobą jedynie golkipera miejscowych, zachowując zimną krew, posłał piłkę do jego siatki.
Prowadzenie 3:1 dla Sarmacji ostudziło zapały gości na zwycięstwo w tym pojedynku.
Jeszcze w 94 minucie Klaudiusz Kułaga miał szansę na podwyższenie rezultatu, lecz oddał zbyt lekki strzał.

Ostatecznie Sarmacja po bardzo przeciętnym spotkaniu pokonała ostatnią w tabeli Ostoję Żelisławice 3:1 (1:0). Cieszymy się z cennych 3 punktów. Mimo słabej dyspozycji nasi piłkarze potrafili w trudnych momentach wywalczyć tak bardzo oczekiwane zwycięstwo, udowadniając swoją wyższość. Widać było, że rywale podbudowani ostatnim zwycięstwem wyjazdowym z drużyną MK Katowice 5:4 uwierzyli w swoje umiejętności.

Dziś z powodu choroby pauzował nasz najlepszy snajper – Marek Kocot. Na ławce rezerwowych od początku meczu zasiadł zmagający się z urazem Wojciech Bała. Pomimo tych problemów zrealizowaliśmy nasz główny cel i to jest najważniejsze.

Obecnie z dorobkiem 22 punktów podopieczni trenera Janusza Iłczyka awansowali na 6 miejsce w tabeli. Już za tydzień staną przed szansą zdobycia kolejnych punktów, goszcząc na swoim boisku drużynę Niw Brudzowice.

Ostoja Żelisławice – Sarmacja Będzin 1:3 (0:1)

Sędzia: Mateusz Poranek (Ruda Śląska)

Bramki:
44′ Kukuryk
73′ Kułaga
87′ Gładkowski
_______________
48′

Żółte kartki:
41′ Majka
77′ Gładkowski
86′ Kułaga

Sarmacja Będzin: Żuchowski – Dul, Majka, Ignalski, Maj, Wrzal-Kosowski (88′ Ząbek), Samborski (74′ Bała), Kulesza, Góral, Gładkowski, Kukuryk (58′ Kułaga)