W sobotę, 25 kwietnia 2026 roku o godzinie 11:00, piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe. W ramach 22. kolejki zmierzyli się na własnym stadionie z drużyną Unii Ząbkowice. Goście, walczący o utrzymanie, zajmowali 15. miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów, natomiast Sarmacja pewnie przewodziła rozgrywkom, mając na koncie 52 punkty. W ostatniej kolejce zespół z Ząbkowic przegrał u siebie ze Stadionem Śląskim Chorzów 1:2, a Sarmacja odniosła cenne zwycięstwo w Bielszowicach, pokonując Jastrzębia 1:0. Jesienne spotkanie tych drużyn zakończyło się zdecydowanym triumfem Sarmacji aż 6:0.

W meczu łączącym ambicje lidera z determinacją zespołu walczącego o utrzymanie Sarmacja Będzin pokonała Unię Ząbkowice 5:1. Choć końcowy wynik może sugerować jednostronne widowisko, pierwsza połowa pokazała, że goście nie przyjechali do Będzina w roli statystów. Ciekawostką spotkania był debiut w barwach Unii wychowanka Sarmacji, Mateusza Kozłowskiego, który zapisał się w protokole żółtą kartką za faul na Marku Kococie.

Od pierwszych minut gospodarze próbowali narzucić swój rytm gry. Już w 5. minucie Kacper Jasiński minimalnie chybił, a chwilę później Olivier Zając sprawdził czujność bramkarza strzałem z dystansu. Unia odpowiedziała groźnie, jednak dwukrotnie na wysokości zadania stanął Rafał Dawid, ratując swój zespół przed stratą gola. Przewaga Sarmacji przyniosła efekt w 19. minucie, kiedy dośrodkowanie dotarło do Mateusza Popczyka, który z bliskiej odległości skierował piłkę pod poprzeczkę. Radość gospodarzy nie trwała długo – w 27. minucie goście wykorzystali błąd defensywy i doprowadzili do wyrównania.

Unia nabrała pewności siebie i chwilę później była bliska objęcia prowadzenia, lecz gospodarzy uratował słupek. Sarmacja odpowiedziała jeszcze przed przerwą. W 41. minucie Daniel Kamiński trafił w poprzeczkę, a Kacper Jasiński skutecznie dobił piłkę, przywracając prowadzenie. Do szatni Sarmaci schodzili z wynikiem 2:1.

Po zmianie stron obraz gry wyraźnie się zmienił. Korekty wprowadzone przez trenera Tomasza Nowaka przyniosły efekt – Sarmacja przejęła pełną kontrolę nad meczem. W 72. minucie Marek Kocot popisał się efektownym strzałem bezpośrednio z rzutu rożnego, podwyższając prowadzenie na 3:1. Kolejne minuty należały już do gospodarzy. W 80. minucie Maciej Widurski trafił precyzyjnie przy słupku, praktycznie rozstrzygając losy spotkania.

Sarmacja nie zwalniała tempa do końca. W 88. minucie Mateusz Popczyk przypieczętował zwycięstwo, kompletując dublet po indywidualnej akcji. Ostatecznie lider z Będzina odniósł przekonujące zwycięstwo 5:1, choć droga do niego nie była tak łatwa, jak wskazuje wynik.

Najbliższe tygodnie zapowiadają się niezwykle intensywnie – trzy mecze wyjazdowe z Górnikiem Wojkowice, Kamionką Mikołów i Wartą Zawiercie, a następnie hitowe starcie u siebie z Górnikiem Piaski. To właśnie te spotkania mogą przesądzić o końcowym układzie tabeli. Czeka nas ogromna mobilizacja i wymagający fragment sezonu.


Sarmacja Będzin – Unia Ząbkowice 5:1 (2:1)
Sędzia: Michał Ficiński (Sosnowiec)

Bramki:
19′, 88′ Popczyk
41′ Jasiński
72′ Kocot
80′ Widurski

Sarmacja Będzin: Dawid – Dul (79′ Rumiński), Habrat, Wnuk, Kasprzyk (46′ Ignalski), Kamiński (65′ Sych), Zając (46′ Widurski), Góral (46′ Zalewski), Kocot (73′ Samborski), Jasiński (79′ Hajdara), Popczyk.
Trener: Tomasz Nowak.