Dnia 3.09.2025 roku o godz. 17:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozpoczęli swoją przygodę pucharową. W II rundzie tych rozgrywek na własnym stadionie podejmowali V-ligową drużynę Unii Dąbrowa Górnicza. Goście w ubiegłym sezonie doszli do finału, gdzie po rzutach karnych 3:4 ulegli drużynie rezerw Zagłębia Sosnowiec. W półfinale, po bardzo emocjonującym pojedynku, pokonali również w serii rzutów karnych będzinian 5:3.

Dziś piłkarze Sarmacji Będzin zapewnili swoim kibicom prawdziwy „rollercoaster”.

Trener będzinian Jarosław Rak dokonał kilku zmian w podstawowym składzie, dając szansę pokazania się innym zawodnikom. Goście już w 2. minucie postraszyli miejscowych celnym trafieniem w poprzeczkę. W 12. minucie silny strzał rywala, we własnym polu karnym, zastopował swoim ciałem Michał Dul.

W 22. minucie nasz najlepszy snajper i były zawodnik Unii Dąbrowa Górnicza był bliski otwarcia wyniku. Niestety piłka po uderzeniu głową przeleciała obok słupka bramki. W 28. minucie Unia objęła prowadzenie. Szybką kontrę i sytuację sam na sam z naszym golkiperem Kamilem Szczurkiem wykorzystał Jakub Hat. Po zdobyciu gola rywale nabrali większej pewności siebie. W 40. minucie bramkarz Sarmacji zdołał silny strzał gości sparować na róg.

Dwie minuty potem Mateusz Popczyk w polu karnym dąbrowian wyłożył piłkę Markowi Kocotowi. Ten jednak na chwilę zatracił instynkt strzelecki, trafiając piłką wprost w golkipera Unii. Pierwsza połowa przyniosła jednobramkowe prowadzenie dąbrowian.

Na drugą odsłonę spotkania trener gospodarzy wezwał posiłki. Do akcji wkroczyli m.in. Tomasz Nowak oraz Kacper Jasiński. Czy to był strzał w dziesiątkę, okazało się 50 minut później.

Już w 51. minucie Marek Kocot powinien wykorzystać sytuację sam na sam z bramkarzem, jednak nie udało mu się ta sztuka. Cztery minuty później, grający po przerwie Jakub Majewski popisał się znakomitą interwencją w naszej bramce. W 58. minucie wszyscy kibice widzieli już piłkę w siatce gości, ale silny strzał Jakuba Kaczmarka zdołał wybronić golkiper dąbrowian.

W 64. minucie znakomite podanie od Marka Kocota otrzymał Kacper Jasiński, który znalazł się w stuprocentowej sytuacji. Nie zdołał jednak pokonać bramkarza rywala, ale potrzebował zaledwie trzech minut, by się zrehabilitować. Wtedy to Piotr Samborski posłał futbolówkę w słupek, a ta padła jego łupem. Jak przystało na utalentowanego snajpera, zdołał ją zmieścić w siatce przyjezdnych.

Radość z wyrównania nie trwała długo. Pięć minut potem goście ponownie wyszli na prowadzenie. Wyjście z bramki naszego golkipera Jakuba Majewskiego wykorzystał doświadczony Rafał Jędrzejczyk, który pięknym lobem wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie 2:1.

Nasi piłkarze, mający w swoich szeregach znakomitego Tomasza Nowaka, nie tracili nadziei na zmianę rezultatu. W 87. minucie serca kibiców Sarmacji zabiły głośniej. Zawodnik Unii z okolicy 2 metra od bramki posłał piłkę wzdłuż pola karnego. Gdy kibice miejscowi byli już pogodzeni z pierwszą porażką swoich pupili w tym sezonie, zdarzył się prawdziwy cud.

W 89. minucie słabiej dziś dysponowany Marek Kocot wykazał się geniuszem. Przepięknym uderzeniem w samo okienko bramki rywala pokazał swój prawdziwy kunszt strzelecki.

Sarmacji bramkę na 1:2 strzelił nasz były zawodnik Rafał Jędrzejczyk, a nam na 2:2 – ich były piłkarz Marek Kocot. Brakowało tylko kropki nad „i”.

Gdy wszyscy liczyli już na serię rzutów karnych, bohaterem został nie kto inny, jak Kacper Jasiński. W 94. minucie oddał fantastyczny strzał, który po rykoszecie wylądował w siatce zrozpaczonych dąbrowian.

Sarmacja ostatecznie pokonała wyżej notowaną Unię Dąbrowa Górnicza 3:2 i tym samym zameldowała się w III rundzie Pucharu Polski podokręgu sosnowieckiego. Dziś nasi piłkarze pokazali ambicję i wolę walki do końca, a to jest jedna z najważniejszych cech na boisku. Przegrywając dwukrotnie, potrafili odwrócić losy tego spotkania na własną korzyść.

Brawo dla drużyny oraz sztabu szkoleniowego. Mamy nadzieję, że w kolejnej rundzie losowanie będzie bardziej przychylne. Dziś pokonaliśmy zeszłorocznego finalistę tych rozgrywek. Był to udany rewanż za porażkę z ubiegłego sezonu.

Teraz czekamy na kolejnego rywala. Widać, że mocno rozpędzona będzińska lokomotywa nie ma zamiaru zatrzymywać się na przystankach!

Sarmacja Będzin – Unia Dąbrowa Górnicza 3:2 (0:1)

Sędzia: Tomasz Sęk (Sosnowiec)

Bramki:
67’, 90’+4 Jasiński
89’ Kocot
__________
28’ Hat
72’ Jędrzejczyk

Sarmacja Będzin: Szczurek (46’ Majewski) – Rumiński (46’ Habrat), Dul, Wnuk, Ignalski (73’ Chmielowski), Kaczmarek (63’ Samborski), Sych (46’ Nowak), Widurski (46’ Jasiński), Kocot, Góral, Popczyk.

Trener: Jarosław Rak