Dnia 11.04.2026 roku o godzinie 11:00 piłkarze Sarmacja Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe. W ramach 20. kolejki na własnym stadionie zmierzyli się z drużyną Stadion Śląski Chorzów. Goście zajmowali 11. miejsce w tabeli z dorobkiem 21 punktów. Sarmaci natomiast pewnie przewodzili ligowej stawce, mając na koncie aż 48 oczek. W ostatniej kolejce drużyna z Chorzowa przegrała u siebie 0:1 z Górnikiem Sosnowiec, natomiast Sarmacja po trudnym meczu wyjazdowym pokonała 1:0 walczącą o utrzymanie Slavię Ruda Śląska.

Jesienne spotkanie tych drużyn w Chorzowie miało niezwykle emocjonującą końcówkę. Jeszcze do 88. minuty Sarmaci prowadzili pewnie 3:1, jednak w ciągu zaledwie dwóch minut gospodarze zdołali doprowadzić do remisu 3:3. Tym samym będzinianie stracili wtedy niespodziewanie dwa punkty. Bramki dla naszej drużyny zdobyli: Góral, Jasiński oraz Habrat. Mecz rozpoczął się od 13 minutowego opóźnienia. Tuż przed wyjściem na murawę goście, na żądanie sędziego musieli dokonać zmiany koszulek.

Od pierwszych minut spotkania niespodziewanie zaatakowali goście. Już w 3. i 7. minucie bramkarz gospodarzy Rafał Dawid dwukrotnie ratował swój zespół, broniąc groźne strzały rywali. Niestety w 9. minucie, ku ogromnemu zaskoczeniu miejscowej publiczności, przyjezdni objęli prowadzenie 1:0. Szybki napastnik Stadionu łatwo poradził sobie z naszym lewym obrońcą, a następnie posłał piłkę do siatki. W 13. minucie kolejny atak gości mógł zakończyć się drugim trafieniem, jednak tym razem piłka minęła światło naszej bramki.

Dopiero w 17. minucie Sarmaci zagrozili bramce rywala, strzał z ostrego kąta Marka Kocota nie sprawił jednak większych problemów bramkarzowi gości. W 20. minucie doszło do kuriozalnej sytuacji pod naszą bramką. Po lekkim strzale zawodnika przyjezdnych piłka niefortunnie odbiła się od Patryka Wnuka i wpadła do siatki. Zaskoczony Rafał Dawid nie miał szans na reakcję i było już 0:2.

Chwilę później trener Tomasz Nowak zdecydował się na zmianę Michała Dula, którego zastąpił Maciej Hajdara. Po dwóch szybko straconych bramkach Sarmaci próbowali wrócić do gry, jednak nie było to łatwe. W 24. i 26. minucie swoje okazje mieli Maciej Widurski i Mateusz Popczyk, lecz ich strzały były niecelne. W 34. minucie bardzo blisko zdobycia gola był Maciej Hajdara, jednak jego uderzenie zostało w ostatniej chwili wybite przez obrońcę z linii bramkowej.

W 42. minucie piłka trafiła w poprzeczkę bramki gości, a chwilę później Kacper Jasiński uderzył wprost w nogi bramkarza. W ostatniej minucie pierwszej połowy Rafał Dawid uratował Sarmatów przed stratą trzeciego gola, wygrywając pojedynek sam na sam. Do przerwy Sarmacja niespodziewanie przegrywała 0:2.

Po zmianie stron gospodarze ruszyli do odrabiania strat. Goście jednak dysponowali bardzo szybką młodzieżą, która sprawiała naszym zawodnikom sporo problemów. W 46. minucie strzał Jasińskiego został wybity na rzut rożny, a kolejne próby Zalewskiego, Habrata i Hajdary nie przyniosły efektu. W 57. minucie kapitalną interwencją popisał się Rafał Dawid, który w ostatniej chwili zgarnął piłkę spod nóg rywala w sytuacji sam na sam.

Wreszcie w 74. minucie przewaga Sarmatów została udokumentowana. Daniel Kamiński pięknym, technicznym strzałem z narożnika pola karnego zdobył bramkę kontaktową. Zaledwie dwie minuty później było już 2:2, po świetnym podaniu Jasińskiego Marek Kocot pewnym strzałem doprowadził do wyrównania.

Podbudowani zdobytymi golami Sarmaci ruszyli po zwycięstwo. W 81. minucie Kocot i Popczyk próbowali zaskoczyć bramkarza gości, który był jednak w znakomitej dyspozycji. W 89. minucie tylko ogromne zamieszanie podbramkowe uratowało przyjezdnych przed stratą gola.

Sędzia doliczył pięć minut, które przypominały prawdziwą „obronę Częstochowy” w wykonaniu gości. W 95. minucie Jasiński trafił w poprzeczkę. W końcówce Sarmaci odkryli się, co mogło zakończyć się kontrą rywala, jednak kapitalny powrót Marka Kocota, który dogonił przeciwnika i odebrał mu piłkę, uchronił nas przed porażką.

Ostatecznie po bardzo dramatycznym spotkaniu Sarmacja zremisowała z młodzieżą Stadionu Śląskiego Chorzów 2:2 (0:2). Tym samym chorzowianie w dwumeczu dwukrotnie z nami zremisowali, zdobywając łącznie 5 bramek. Goście rozegrali dziś świetne spotkanie i byli bardzo blisko zwycięstwa. Mimo to podopieczni trenera Tomasza Nowaka pokazali charakter i serduch, odrobili straty z 0:2 i uratowali jeden punkt. Pomimo remisu Sarmacja wciąż pozostaje liderem tabeli!

Już w najbliższą środę Sarmaci zmierzą się w Czeladzi, w finale Pucharu Polski podokręgu sosnowieckiego, z Wartą Zawiercie. Zapraszamy wszystkich kibiców!


Sarmacja Będzin – Stadion Śląski Chorzów 2:2 (0:2)

Bramki:
74′ Kamiński
76′ Kocot
____________
9′
20′

Żółte kartki:
55′ Hajdara
80′ Nowak
89′ Góral
89′ Habrat

Sarmacja Będzin: Dawid – Dul (23′ Hajdara), Habrat, Wnuk, Kamiński, Sych (46′ Góral), Nowak, Widurski (46′ Zalewski), Kocot, Jasiński, Popczyk.

Trener: Tomasz Nowak.