Dnia 16 maja 2026 roku o godzinie 17:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejne spotkanie ligowe. W ramach 25. kolejki zmierzyli się na wyjeździe z zespołem Warty Zawiercie. Był to trzeci z rzędu mecz będzinian na obcym terenie.

Gospodarze zajmowali 4. miejsce w tabeli z dorobkiem 48 punktów. Sarmacja natomiast była wiceliderem rozgrywek, mając na koncie 56 oczek. W ostatniej kolejce drużyna z Zawiercia przed własną publicznością niespodziewanie uległa Górnikowi Wojkowice 1:2. Sarmacja po bardzo dramatycznym pojedynku w Mikołowie przegrała z miejscową Kamionką również 1:2. Jesienne spotkanie obu zespołów w Będzinie zakończyło się zwycięstwem będzinian 3:2. Gole dla naszej drużyny zdobyli: Kaczmarek, Popczyk i Jasiński.

W środę Warta Zawiercie w ramach rozgrywek o Puchar Polski uległa Kuźni Ustroń 1:2. Obie drużyny, podrażnione ostatnimi porażkami, chciały udowodnić swoim kibicom, że były to jedynie wypadki przy pracy. Podopieczni trenera Tomasza Nowaka po stracie prowadzenia w tabeli musieli gonić nowego lidera – Górnika Piaski. Strata do czeladzian wynosiła jeden punkt.

Szkoleniowiec Sarmacji dokonał dziś kilku roszad kadrowych, które okazały się strzałem w dziesiątkę. Goście, podrażnieni utratą pozycji lidera, od pierwszych minut narzucili swój styl gry.

Już w 2. minucie Kacper Jasiński oddał lekki strzał wprost w ręce bramkarza gospodarzy. Trzy minuty później Sarmaci prowadzili 1:0. Strzelcem gola został Daniel Kamiński, który zwodem zgubił rywala, a następnie technicznym uderzeniem umieścił piłkę w siatce.

Chwilę później strzał z dystansu wybronił Rafał Dawid. W 15. minucie zdobywca pierwszej bramki miał kolejną okazję, jednak tym razem przegrał pojedynek z golkiperem Warty. Cztery minuty później ponownie świetną interwencją nogami popisał się Rafał Dawid.

W 22. minucie sytuację sam na sam z bramkarzem miejscowych wykorzystał Kacper Jasiński i na tablicy wyników pojawiło się 2:0 dla gości. Zaledwie dwie minuty później będzinianie wyszli z dużych opresji – po błędzie jednego z naszych zawodników piłka przeleciała tuż obok słupka.

W 29. minucie znakomite podanie Daniela Kamińskiego otrzymał Marek Kocot, jednak jego strzał został zablokowany przez obrońcę. Skończyło się jedynie rzutem rożnym dla Sarmacji.

W 32. minucie było już 3:0. Świetne dośrodkowanie Patryka Wnuka wykorzystał Łukasz Habrat, który celnym strzałem głową podwyższył prowadzenie.

W 36. minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał najskuteczniejszy snajper Sarmacji, Mateusz Popczyk. Chwilę później trafił do siatki, jednak sędzia dopatrzył się spalonego. W 40. minucie kolejną okazję miał Kacper Jasiński, lecz ponownie lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.

Minutę później w podobnej sytuacji znalazł się zawodnik Warty. Tym razem Sarmacja miała sporo szczęścia – futbolówka po strzale rywala odbiła się od słupka i opuściła boisko. Do przerwy Sarmacja zasłużenie prowadziła 3:0.

Po zmianie stron gospodarze za wszelką cenę próbowali zdobyć bramkę kontaktową. W 65. minucie Maciej Widurski zmarnował sytuację sam na sam z bramkarzem.

W 78. minucie kapitalnym sprintem lewą stroną boiska popisał się Piotr Samborski, który dograł piłkę na drugi słupek. Tam Hubert Sych nie miał większych problemów ze skierowaniem jej do pustej bramki.

W 83. minucie silny strzał z dystansu Rafał Dawid zdołał sparować na bok. Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie.

Sarmacja po bardzo dobrym spotkaniu zasłużenie pokonała na trudnym terenie Wartę Zawiercie 4:0. Tym samym udał się rewanż za pechową porażkę w finale Pucharu Polski.

Dziś nasza drużyna zagrała doskonały mecz we wszystkich formacjach. Jak przystało na najlepszą defensywę w lidze, obyło się bez straty gola. Również ofensywa spisała się znakomicie – cztery zdobyte bramki przeciwko jednej z najlepszych defensyw ligi mówią same za siebie.

Brawo dla całej drużyny, która po ostatniej wpadce w Mikołowie wróciła na właściwe tory.

Już za tydzień dojdzie do decydującego starcia. W sobotę Sarmacja zmierzy się na własnym stadionie z dotychczasowym liderem – Górnikiem Piaski. Będzie to mecz o wszystko. Tylko zwycięstwo pozwoli wrócić nam na fotel lidera.

Jeśli forma zostanie utrzymana, możemy z optymizmem patrzeć na końcówkę sezonu. Nie poddajemy się i walczymy do końca. Zapraszamy wszystkich kibiców na sobotni mecz. Musimy być razem i wspierać naszą drużynę!

_______________________________________________________

Warta Zawiercie – Sarmacja Będzin 0:4 (0:3)

Bramki:
5′ Kamiński
22′ Jasiński
32′ (g) Habrat
78′ Sych

Sarmacja Będzin:
Dawid – Hajdara, Habrat, Wnuk, Dul (56′ Ignalski), Kamiński (71′ Sych), Zalewski, Góral, Kocot (56′ Widurski), Jasiński, Popczyk (64′ Samborski).

Trener: Tomasz Nowak.