W sobotę, 3 października 2026 roku, o godzinie 15:00 piłkarze Sarmacji Będzin rozegrali kolejny mecz ligowy w tym sezonie. W ramach 9. kolejki podopieczni trenera Tomasza Nowaka udali się na wyjazdowe starcie ze Śląskiem Świętochłowice.
Obydwa zespoły przystąpiły do tego pojedynku w zgoła odmiennych nastrojach. W ubiegłą niedzielę będzinianie zaprezentowali się z kapitalnej strony, pewnie pokonując na własnym stadionie CKS Czeladź 3:0 w Derbach Zagłębia. Z kolei drużyna ze Świętochłowic musiała uznać wyższość Pilicy Koniecpol, ulegając jej na wyjeździe 1:3.
Przed tym starciem Sarmacja plasowała się na 6. miejscu w ligowej tabeli z dorobkiem 14 punktów. Nasi rywale zgromadzili o dwa „oczka” mniej, co dawało im 10. pozycję.
Ostatnia ligowa konfrontacja obu ekip miała miejsce 30 marca 2024 roku w Będzinie. Wówczas, po zaciętym i widowiskowym spotkaniu, Sarmaci wygrali 3:2, a na listę strzelców dla naszej drużyny wpisali się Marek Kocot, Mihlali Ugochukwu oraz Karol Góral.
Sobotnie spotkanie było również wyjątkowe dla Roberta Łysika, który zaliczył swój debiut w roli asystenta trenera Sarmacji Będzin, zastępując Adriana Kardasia. Wcześniej pełnił funkcję analityka, a następnie trenera III-ligowej Podlesianki Katowice. Mamy nadzieję, że będzie dużym wzmocnieniem naszego sztabu szkoleniowego oraz solidnym wsparciem dla grającego trenera Tomasza Nowaka.
Sarmaci od pierwszych minut odważnie ruszyli na rywala. Już w 2. minucie Bartosz Kowalczyk z rzutu wolnego posłał piłkę tuż obok bramki miejscowych.
Niestety w 6. minucie będzinianie nadziali się na szybką kontrę gospodarzy. Akcję celnym trafieniem zakończył Kamil Swikszcz, dając Śląskowi prowadzenie 1:0.
Chwilę później mogło być już 2:0. Gospodarze ponownie wyprowadzili groźny kontratak, jednak Jakub Majewski dwukrotnie popisał się znakomitymi interwencjami, ratując Sarmację przed stratą kolejnej bramki.
W 18. minucie golkiper Śląska z dużym trudem wybił piłkę na rzut rożny. Będzinianie z minuty na minutę coraz mocniej naciskali na rywala, jednak długo brakowało skutecznego wykończenia.
W 41. minucie bardzo bliski wyrównania był Patryk Mularczyk, który z rzutu wolnego trafił w spojenie słupka z poprzeczką. Po odbitej piłce próbował jeszcze Maciej Hajdara, lecz jego uderzenie głową również nie znalazło drogi do siatki.
Dwie minuty później Tomasz Nowak sprawił sporo problemów bramkarzowi gospodarzy, który zdołał sparować jego strzał na rzut rożny.
Mimo wyraźnej przewagi Sarmacji to Śląsk schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Tuż po wznowieniu gry gospodarze stworzyli groźną sytuację pod naszą bramką, na szczęście bez konsekwencji.
W 52. minucie będzinianie wreszcie znaleźli sposób na świetnie spisującego się golkipera Śląska. Patryk Mularczyk zagrał do Jakuba Kaczmarka, a ten pewnym uderzeniem skierował piłkę do siatki, doprowadzając do remisu 1:1.
Na kolejną bramkę nie trzeba było długo czekać. Zaledwie dwie minuty później Sarmaci zasłużenie wyszli na prowadzenie! Daniel Kamiński dośrodkował z lewej strony w pole karne, Marek Kocot zgrał futbolówkę głową, a zamykający akcję na drugim słupku Jakub Kaczmarek po raz drugi pokonał bramkarza gospodarzy.
Sarmacja w ciągu zaledwie dwóch minut całkowicie odwróciła losy spotkania.
W 76. oraz 79. minucie kapitalnymi paradami wykazał się Jakub Majewski, który w kluczowych momentach utrzymał prowadzenie swojego zespołu.
W 82. minucie Patryk Mularczyk spróbował jeszcze uderzenia, lecz futbolówka przeleciała nad poprzeczką.
W 90. minucie Sarmaci postawili kropkę nad „i”. Kacper Jasiński przeprowadził dynamiczny rajd lewą stroną boiska i idealnie wyłożył piłkę Mateuszowi Popczykowi, który strzałem do pustej bramki podwyższył prowadzenie na 3:1!
W doliczonym czasie gry popularny „Jasiu” ponownie wpadł w pole karne rywala, gdzie został sfaulowany. Sędzia bez wahania wskazał na jedenasty metr. Do rzutu karnego podszedł sam poszkodowany, jednak jego intencje wyczuł bramkarz Śląska.
Ostatecznie Sarmacja po kolejnym emocjonującym spotkaniu pokonała na wyjeździe Śląsk Świętochłowice 3:1 (0:1).
Mimo niefortunnego początku i straty bramki już w 6. minucie nasi piłkarze zachowali spokój, a po przerwie całkowicie odwrócili losy meczu. Dwa trafienia Jakuba Kaczmarka oraz bramka Mateusza Popczyka zapewniły Sarmatom kolejny komplet punktów.
To już czwarte zwycięstwo z rzędu podopiecznych trenera Tomasza Nowaka, wliczając również pucharową wygraną z Łazowianką Łazy. Nasza drużyna nabiera rozpędu i po dzisiejszym triumfie awansuje na 5. miejsce w ligowej tabeli!
Już w środę Sarmatów czeka pucharowe starcie z rezerwami Zagłębia Sosnowiec, a w sobotę powrót na własny stadion i ligowy pojedynek z Unią Rędziny.
Śląsk Świętochłowice – Sarmacja Będzin 1:3 (1:0)
Sędzia: Robert Kowalczyk (Częstochowa)
🥅 Bramki:
52′ Kaczmarek
54′ Kaczmarek
90′ Popczyk
6′ Swikszcz
Sarmacja Będzin: Majewski – Hajdara (53′ Dul), Wnuk, Ignalski, Niemiec, Kamiński (80′ Góral), Nowak, Mularczyk, Kowalczyk (76′ Popczyk), Kaczmarek (76′ Jasiński), Kocot.
Trener: Tomasz Nowak.
