Podsumowanie
Dziś – 18.06.2025 roku o godz. 18.00 piłkarze Sarmacji Będzin w ostatniej kolejce sezonu 2024/2025 zmierzyli się na wyjeździe z drużyną Górnika Piaski. Zajmujący 7. lokatę Górnik do tej pory wywalczył 40 punktów, natomiast Sarmaci z jednym oczkiem plasowali się na 8. miejscu. W ubiegłą sobotę czeladzianie na wyjeździe zremisowali z zespołem Wawel Wirek 3:3. Sarmaci przed własną publicznością pokonali Jastrząb Bielszowice 5:3.
W rundzie jesiennej spotkanie pomiędzy obu zespołami rozegrane w Będzinie zakończyło się zwycięstwem będzinian 2:0. Gole dla Sarmatów w 24. minucie zdobył Karol Góral oraz w 40. Marek Kocot. Ostatni mecz sezonu zapowiadał się bardzo ciekawie. Ewentualne zwycięstwo podopiecznych trenera Michała Pluty, przy sprzyjających okolicznościach, mogło zapewnić im awans nawet na 6. miejsce w tabeli. Tak więc było o co jeszcze powalczyć.
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego odbyła się mała uroczystość pożegnania trenera Michała Pluty oraz jego sztabu szkoleniowego. Jak wiemy, od nowego sezonu szykują się duże zmiany. Naszą drużynę obejmie nowy szkoleniowiec oraz kierownik drużyny.
Od pierwszych minut, niespodziewanie stroną przeważającą byli Sarmaci, którzy częściej zapuszczali się pod pole karne rywala. Pierwszy strzał na bramkę miejscowych w 8. minucie oddał Franco Machado. Był on jednak bardzo niecelny. Dziesięć minut potem Kacper Ząbek z dystansu posłał piłkę nad poprzeczką. W 22. minucie bliski objęcia prowadzenia był Łukasz Żmuda, który z półobrotu oddał silny strzał. Golkiper gospodarzy nie dał się jednak zaskoczyć i wybił futbolówkę na róg, który chwilę potem wprost na głowę Łukasza Żmudy wyegzekwował Karol Góral. Piłka jednak minimalnie minęła światło bramki rywala.
W 25. minucie defensywa będzinian popełniła błąd i zawodnik Górnika zdołał niespodziewanie przejąć piłkę w ich własnym polu karnym. Na szczęście jego uderzenie na bramkę zdołał wybronić Rafał Dawid. Kilkanaście sekund później Sarmaci przeprowadzili szybką kontrę, zakończoną silnym strzałem Karola Górala. I tym razem golkiper miejscowych był na posterunku. W 27. minucie o wielkim szczęściu mogli mówić goście. Wielkie zamieszanie pod naszą bramką zakończyło się jedynie rogiem dla przeciwnika. Trzy minuty potem piłka, po główce zawodnika Górnika minimalnie przeleciała obok naszej bramki.
Niestety w 36. minucie miejscowi zdołali niespodziewanie objąć prowadzenie. Futbolówka zagrana z lewej strony boiska spadła wprost pod nogi najlepszego strzelca naszej ligi Pawła Szołtysa. Ten, mając licencję na zdobywanie goli (31), sprytnym strzałem przy słupku pokonał naszego golkipera Rafała Dawida. Do przerwy mająca lekką przewagę Sarmacja przegrywała z Górnikiem Piaski 0:1.
Na drugą połowę trener Michał Pluta posłał do boju czterech nowych zawodników. Był to strzał w dziesiątkę. Sarmaci dostali wiatr w plecy, a zmiennicy ochoczo ruszyli do odrabiania strat. Już w 47. minucie piłka po strzale z dystansu Kacpra Ząbka poszybowała nad poprzeczkę rywala. Dwie minuty potem uderzenie z rzutu wolnego Karola Górala zdołał wybronić bramkarz gospodarzy.
Dążący do wyrównania będzinianie w 69. minucie wreszcie mogli cieszyć się z wyrównującego trafienia. Kapitalną solową akcję lewą stroną boiska, zakończoną golem, przeprowadził Dylan Carballo. Przy stanie 1:1 będzinianie dalej próbowali szukać zwycięskiego trafienia. W 77. minucie bohater ostatniego spotkania z drużyną Jastrząb Bielszowice Kacper Jasiński również zdecydował się na solowy rajd lewym skrzydłem. I tym razem zakończył się on sukcesem. Piłka po jego strzale wylądowała w samym okienku bramki gospodarzy.
Lekko oszołomieni miejscowi chwilę potem ostemplowali poprzeczkę będzinian. Ostatnie minuty trzymały w ogromnym napięciu. Sarmaci mimo prowadzenia 2:1, nie cofnęli się i dalej z dużym rozmachem atakowali rywala, który próbował szybkich kontrataków. Mimo doliczonych czterech minut mecz zakończył się cennym zwycięstwem podopiecznych trenera Michała Pluty 2:1 (0:1).
Dziś, podobnie jak w ubiegłą sobotę, nasi piłkarze pokazali wolę walki oraz ogromną ambicję. Jak widać, potrafią wiele, ale nie zawsze to wychodzi. Dwoma ostatnimi wygranymi Sarmaci sprawili wiele radości swoim kibicom, których w rundzie wiosennej nie rozpieszczali zbytnio swoimi wynikami. Było to ładne pożegnanie naszych piłkarzy z trenerem.
Mimo słabego sezonu (zwłaszcza runda wiosenna), Sarmaci zajęli ostatecznie 7. miejsce w tabeli. Tym samym poprawili swój wynik z ubiegłych rozgrywek o dwa stopnie wyżej. Szkoda, bo były szanse na zdecydowanie lepszy wynik końcowy. Niestety różne czynniki zadecydowały o słabszej postawie naszej drużyny.
Teraz pozostaje piłkarzom oraz kibicom krótka chwila odpoczynku od emocji sportowych. Nowy sezon, nowy trener, nowe nadzieje. Życzmy sobie, że wszystko pójdzie w dobrym kierunku i już od nowych rozgrywek będziemy cieszyć się samymi sukcesami. Naszemu dotychczasowemu trenerowi Michałowi Plucie dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszej pracy sportowej.
Górnik Piaski – Sarmacja Będzin 1:2 (1:0)
Sędzia: Filip Kwiecień (Sosnowiec)
Bramki:
69′ Carballo
77′ Jasiński
____________
36′ Szołtys
Żółte kartki:
45’+2′ Sych
Sarmacja Będzin: Dawid – Dul, Wnuk, Machado (46′ Szumski), Ignalski (46′ Kasprzyk), Sych (62′ Jasiński), Kulesza (46′ Carballo), Ząbek, Żmuda (46′ Ugochukwu), Góral (62′ Rumiński), Samborski (62′ Koster).
Trener: Michał Pluta.

