W środę 02.06.2020 roku o godz.18.00 piłkarze Sarmacji Będzin zmierzyli się na wyjeździe z drużyną Polonii Łaziska Górne. W rundzie jesiennej będzinianie na własnym stadionie zremisowali 1:1. Jedyne trafienie dla naszej drużyny zaliczył Maciej Widurski. W ostatniej kolejce ligowej Polonia Łaziska Górne na wyjeździe odniosła remis 1:1 w meczu z Wartą Zawiercie, natomiast Sarmaci pokonali u siebie Ruch Radzionków 3:2. Rywale zajmowali 8 miejsce w tabeli, mając 5 punktów przewagi nad naszą drużyną. Było to już przedostatnie spotkanie ligowe będzinian w tym sezonie. Stawka tego meczu była bardzo wysoka i toczyła się o „być albo nie być w IV lidze”. Ewentualne zwycięstwo mogło dać nam już bardzo dużo w kontekście utrzymania.

Niestety początek spotkania ułożył się po myśli gospodarzy, którzy już w 8 minucie objęli prowadzenie 1:0. Nasz prawy obrońca Filip Czapla dał się uprzedzić pomocnikowi Polonii Mateuszowi Mazurkowi, który przejmując piłkę, oddał strzał po długim rogu bramki Rafała Dawida. Golkiper będzinian mimo próby interwencji nie był w stanie jej sięgnąć.
W 23 minucie miejscowi powinni prowadzić 2:0. Na szczęście mimo szybkiej kontry trzech zawodników gospodarzy na jednego naszego obrońcę wszystko skończyło się szczęśliwie, a futbolówka wylądowała w rękawicach bramkarza gości.
W samej końcówce pierwszej połowy znów świetną interwencją popisał się bramkarz Sarmacji, który silny strzał z dystansu zdołał sparować nad własną poprzeczką.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie. Próby wyrównania rezultatu zakończyły się w 28 i 38 minucie niecelnymi strzałami Filipa Czapli i Mateusza Tomko.

Po zmianie stron sporo pracy miał nasz bramkarz, który wciąż musiał ratować naszą drużynę przed stratą kolejnych goli. Najpierw w 49 minucie we własnym polu karnym łapał piłkę na raty, a pięć minut później nogami powstrzymał strzał z ostrego kąta.
Niestety w 57 minucie, przy zbyt biernej postawie naszej defensywy zawodnik miejscowych Daniel Fabisiak oddał celny strzał z wysokości pola karnego pod ręką naszego golkipera.
Strata drugiej bramki bardzo negatywnie wpłynęła na naszą drużynę, która siedem minut później przegrywała już 0:3. Tym razem prostopadłe podanie za naszą obronę otrzymał Bartosz Szojda, który wybiegając sam na sam z naszym bramkarzem, zdołał go pokonać. Po tej bramce Sarmaci nie mogli się już pozbierać.
W 69 minucie miejscowi mogli prowadzić 4:0. Tym razem Rafał Dawid stanął na wysokości zadania. Będąc znów sam na sam z zawodnikiem gospodarzy wyszedł z tego pojedynku zwycięsko, broniąc nogami jego strzał.
Trzy minuty później było już zdecydowanie gorzej. Kolejna próba obrony we własnym polu karnym zakończyła się jego faulem na zawodniku Polonii. Sędzia bez wahania wskazał na wapno. Skutecznym egzekutorem rzutu karnego dla miejscowych okazał się Dawid Hewlik.
Do końca spotkania wynik 4:0 dla Polonii Łaziska Górne nie uległ już zmianie.

Dziś nasza drużyna zaprezentowała się zdecydowanie gorzej, ulegając dużo lepszemu rywalowi. Porażka Sarmacji bardzo skomplikowała jej sytuację w końcowej tabeli. Nasza drużyna jest w dramatycznej sytuacji. Mając jeden mecz więcej, zajmujemy dopiero 15 miejsce.
Ostatnia iskierka nadziei tli się w sobotnim spotkaniu z Szombierkami Bytom. Sarmaci na własnym stadionie muszą zdobyć komplet punktów i w ostatniej kolejce liczyć na korzystne rezultaty innych spotkań. Pamiętajmy, że „dopóki piłka w grze wszystko może się zdarzyć”. Nadzieja umiera ostatnia.

Polonia Łaziska Górne – Sarmacja Będzin 4:0 (1:0)

Sędzia: Tomasz Wajda (Zarzecze)

Bramki:
8′ Mazurek
57′ Fabisiak
64′ Szojda
72′ (k) Hewlik

Żółte kartki:
67′ Dudała
72′ Dawid

Sarmacja Będzin: Dawid – Czapla (73′ Mazur), Majka, Dudała, Kozłowski (73′ Bąk), Adamczyk (59′ Pietrowski), Gądek, Tomko, Widurski (65′ Maj), Zawadzki, Terbalyan

Galeria zdjęć:

no images were found